
Turek miał zlecić podpalenie Starlinka pod Warszawą. Polska wskazuje na Rosję
W Badenii-Wirtembergii zatrzymano trzeciego podejrzanego w sprawie podpalenia stacji Starlink w Woli Karbowskiej.
Funkcjonariusze jednostek specjalnych zatrzymali obywatela Turcji w powiecie Reutlingen. Mężczyzna miał zlecić dokonanie podpalenia stacji Starlink dwóm podejrzanym, którzy zostali wcześniej zatrzymani w Badenii-Wirtembergii.
Dwaj pierwsi podejrzani, również obywatele Turcji w wieku 34 i 38 lat, przebywają w areszcie tymczasowym. Polska wystąpiła o ich ekstradycję.
Sabotaż w Woli Karbowskiej
23 września wybuchł pożar w terminalu Starlink w miejscowości Wola Karbowska, położonej 50 km na południe od Warszawy. Rząd określił to zdarzenie jako prawdopodobny akt sabotażu.
Rosyjskie tło
Stacja zapewnia bezpieczeństwo łączności internetowej w Ukrainie. Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, podkreślił, że „nie ma żadnych wątpliwości, iż za tym aktem sabotażu stoją rosyjskie służby wywiadowcze”.
Minister Marcin Kierwiński zapowiedział, że zatrzymani usłyszą zarzuty sabotażu oraz działania na rzecz obcego wywiadu.