Marszałek Sejmu o słowach prezydenta na RBN: miałem poczucie żenady
Prezydent Karol Nawrocki podczas wtorkowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego obarczył premiera Donalda Tuska odpowiedzialnością za kryzys konstytucyjny.
Wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego trwało ponad cztery godziny. W części jawnej dla mediów głos zabrał tylko prezydent Karol Nawrocki, który w swoim oświadczeniu obarczył odpowiedzialnością za sytuację w Trybunale Konstytucyjnym premiera Donalda Tuska.
Reakcja marszałka Sejmu
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skrytykował sposób przeprowadzenia posiedzenia. - Prezydent miał na tyle odwagi, żeby zaatakować, a nie miał na tyle odwagi, żeby nam siedzącym z drugiej strony dać głos - powiedział w programie „Kropka nad i” w TVN24.
To jest fajne zaprosić media i poobrażać, poatakować, zapomnieć, jak szefowa Trybunału Konstytucyjnego ma na imię. Tak nawiasem, to żenujące. Miałem takie poczucie żenady.
Sędzia o dwóch nazwiskach
Czarzasty odniósł się również do faktu, że Nawrocki w swoim przemówieniu nazwał sędzię Annę Korwin-Piotrowską „panią dwóch nazwisk”. - Pamiętam pana prezydenta, który przepychał panią Korwin-Piotrowską, a teraz powiedział „pani dwojga nazwisk” - dodał marszałek.