Była rzeczniczką Wołodymyra Zełenskiego. Teraz jest podejrzana o zdradę stanu
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy wydała nakaz zatrzymania Julii Mendel, byłej rzeczniczki prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Była rzeczniczka prezydenta Wołodymyra Zełenskiego jest podejrzana o zdradę stanu w czasie trwania wojny. Kobieta publikowała treści usprawiedliwiające agresję Rosji wobec Ukrainy i obciążające kraj na arenie międzynarodowej.
Mendel, według doniesień mediów mieszka obecnie w Stanach Zjednoczonych, została poinformowana o podejrzeniu zaocznie. SBU ogłosiło tę decyzję we wtorek, 3 listopada, podkreślając współpracę z Prokuraturą Generalną.
Sankcje i zarzuty
— Po przeprowadzeniu kompleksowych działań oraz stosownych ekspertyz ustalono, że w swoich publicznych wypowiedziach Mendel podważa międzynarodowy autorytet Ukrainy, a także usprawiedliwia reżim Kremla i pełnoskalową wojnę — przekazała SBU.
Ponieważ podejrzana przebywa poza granicami Ukrainy, trwają szeroko zakrojone działania zmierzające do pociągnięcia jej do odpowiedzialności
Prokuratorzy powołali się na art. 111, paragraf 2 Kodeksu karnego Ukrainy, dotyczący zdrady stanu popełnionej podczas stanu wojennego. Zarzucono jej także usprawiedliwianie rosyjskiej agresji.
Zmiana stanowiska
13 września Zełenski podpisał dekret objęty sankcjami 10 osób, w tym Mendel. Była to jedyna obywatelka Ukrainy na tej liście. Ograniczenia obejmują zamrożenie majątku i zakaz wjazdu do Ukrainy na co najmniej 10 lat.
Jej konta w mediach społecznościowych zostały zablokowane dla użytkowników w Ukrainy. Przed objęciem funkcji rzeczniczki Mendel była dziennikarką, a w kancelarii prezydenta pracowała w latach 2019-2021.
Po opuszczeniu urzędu diametralnie zmieniła ton wypowiedzi, oskarżając Zełenskiego o autorytaryzm i korupcję. W maju 2026 r. w rozmowie z Tuckerem Carlsonem stwierdziła, że społeczne zaufanie do prezydenta wśród Ukraińców gwałtownie spada.