Kulisy nominacji do zarządu NBP. Tusk podpisał. Co teraz zrobi Nawrocki? - Money.pl
Donald Tusk podpisał wniosek o nominację do zarządu NBP, skład taki jak wiosną, gdy kontrasygnatę odmówiono. Teraz pytanie, czy prezydent Nawrocki złoży podpis.
Przed wtorkowym posiedzeniem rządu premier Donald Tusk ogłosił, że kontrasygnował wniosek o nominację do zarządu NBP. Skład nominacji jest taki jak wiosną, gdy kontrasygnaty odmówiono: Marta Kightley jako pierwszy zastępca prezesa, Przemysław Litwiniuk jako wiceprezes oraz Ludwik Kotecki i Marcin Zarzecki jako członkowie zarządu.
Marta Kightley to obecnie doradca prezesa NBP, a pozostali trzej nominaci to członkowie Rady Polityki Pieniężnej - dwaj pierwsi wskazani przez Senat, a trzeci przez prezydenta. Termin na nominacje mija w środę, gdy kadencję kończy Adam Lipiński, wiceprezes NBP.
Polityczny układanki
Decyzja premiera zapadła w trudnym politycznie kontekście. Porozumienie musi być zawarte w trójkącie: Adam Glapiński, Karol Nawrocki, Donald Tusk, bowiem to prezes NBP proponuje kandydatury, premier je kontrasygnuje, a powołania dokonuje prezydent. Każda ze stron ma własne interesy, a między nimi trwa polityczna wojna.
Jak wynika z informacji money.pl, niemal na ostatniej prostej przed wysłaniem wniosków Adam Glapiński chciał podmienić kandydaturę Marty Kightley na Kamilę Sukiennik, szefową Departamentu Generalnego NBP. Pomysł został jednak odrzucony jako ryzykowny.
Co przesądziło decyzję?
Decyzja premiera o kontrasygnacie była wynikiem wielu rozważań. Po stronie rządu pojawiły się argumenty za odmową podpisu, ze względu na polityczny spór z prezydentem i starania o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Rozważano nawet scenariusz wprowadzenia do banku kuratora, gdyby zarząd utracił ustawowy skład.
Ostatecznie jednak argumenty związane z niechęcią do generowania kryzysu w instytucji kluczowej dla bezpieczeństwa ekonomicznego państwa okazały się decydujące. Do kontrasygnaty namawiał premiera minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
Lepiej nie otwierać kolejnego frontu i nie mnożyć ryzyk
Co dalej z prezydentem?
Teraz pytanie, czy prezydent Karol Nawrocki złoży podpis pod nominacjami. Dotychczasowe postępowanie kancelarii prezydenta, wysłanie wniosku do kontrasygnaty premiera, świadczy, że z podpisem nie powinno być problemu. Jednak wniosek został wysłany, zanim doszło do konfrontacji w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.