Skip to main content
Święczkowski w delegacji, Nawrocki nad Hiszpanią. Ujawniamy, jak przejęto Trybunał

Święczkowski w delegacji, Nawrocki nad Hiszpanią. Ujawniamy, jak przejęto Trybunał

Rzeczpospolita
3 lis 2026, 17:24Prasa
Oryginał
2 min czytania

Szucha, gdy prezes Bogdan Święczkowski był w delegacji, a prezydent Karol Nawrocki wracał z Hiszpanii.

Przejęcie siedziby Trybunału Konstytucyjnego było precyzyjnie zaplanowanym przedsięwzięciem politycznym, w którym ogromną rolę odegrały informacje i monitoring służb. W piątek, 30 października, ok. 16:30, Anna Korwin-Piotrowska i pozostali sędziowie weszli do gmachu Trybunału przez teren Kancelarii Premiera przy al. Szucha. Zgodę na to wyraził Jan Grabiec, szef KPRM.

Było to możliwe, bo prezes Bogdan Święczkowski od środy do piątku przebywał w służbowej delegacji w Belgradzie w Serbii. Na wejście do siedziby zdecydowano się wtedy, gdy służby potwierdziły, że Bogdan Święczkowski nie pojawi się już tego dnia w pracy. O godz. 16 wylądował na lotnisku Okęcie w Warszawie i wyruszył w drogę na Śląsk, skąd pochodzi.

Decyzja o powrocie prezydenta

Nieobecność prezesa TK, podobnie jak wylot prezydenta Karola Nawrockiego do Senegalu dwie godziny wcześniej, zdecydowała o powodzeniu tej akcji. Według policyjnych źródeł szef policji Marek Boroń pozostawał w stałym kontakcie telefonicznym z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim i ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem.

Start z lotniska w Warszawie wojskowego samolotu z prezydentem Nawrockim na pokładzie odbył się o godz. 15:04. Kiedy maszyna była na południu Hiszpanii, niedaleko Gibraltaru, prezydent podjął decyzję o powrocie do kraju. Decyzję o zmianie zadania i wyborze lotniska lądowania podjął dysponent, czyli Kancelaria Prezydenta, o godzinie 17:57.

Interwencja policji

Policyjna prewencja zjawia się pod gmachem Trybunału zaraz po tym, jak sędziowie instalują się wewnątrz. Na początku jest ich kilkunastu. To młodzi funkcjonariusze prewencji, w tym ściągnięci z kraju. Zabezpieczeniem przed TK kierował sam zastępca komendanta stołecznego insp. Tomasz Znajdek.

Musiały być dyspozycje w tym zakresie. Przesunięcia policyjnych sił były obliczone na to, żeby prezydentowi uniemożliwić wjazd czy wejście do budynku

były dowódca, mający za sobą wieloletnie doświadczenie w zabezpieczaniu imprez masowych

Prezydent tłumaczy drogę

Podczas podobnych działań na miejscu znajduje się dowódca takiej operacji. W przypadku najważniejszych osób w państwie, które ochrania Służba Ochrony Państwa, to interes SOP ochraniającej takich VIP-ów staje się nadrzędny, a policja zwykle podporządkowuje się stawianym przez SOP wymogom. W tym przypadku było inaczej.

Policja nie wycofała się ani na krok, nie utorowała drogi prezydentowi. Karol Nawrocki musiał przeciskać się przez tłum, torując drogę funkcjonariuszom SOP. To ewenement, jaki dotychczas się nie zdarzył. Zawiadomienia w tej sprawie, m.in. naruszenia nietykalności prezydenta RP i nadużycia uprawnień, trafiły do prokuratury.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram