Spór o kworum w Trybunale Konstytucyjnym. W 2016 roku Przyłębska wybrana sześcioma głosami
Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego uznało, że może podejmować uchwały przy udziale ośmiorga sędziów, opierając się na interpretacji przedstawionej przez sędziego Sławomira Patyrę.
Decyzja Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego o kworum przypomina wydarzenia sprzed dekady. W grudniu 2016 roku kandydatury na stanowisko prezesa TK wyłoniono w głosowaniu, w którym uczestniczyło zaledwie sześciu sędziów. Ówczesny wiceprezes Stanisław Biernat podkreślał, że do ważności uchwał konieczny jest udział co najmniej połowy z piętnastoosobowego składu TK, czyli ośmiu sędziów.
Wybór Przyłębskiej
Po zakończeniu kadencji Andrzeja Rzeplińskiego, prezydent Andrzej Duda powierzył Julii Przyłębskiej pełnienie obowiązków prezesa TK. Dzień później zwołała ona Zgromadzenie Ogólne, które miało wyłonić kandydatów na to stanowisko. Ośmioro sędziów odmówiło udziału w głosowaniu, powołując się na sposób zwołania posiedzenia.
Do ważności uchwał Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK konieczny jest udział w głosowaniu co najmniej połowy z piętnastoosobowego składu TK określonego w konstytucji
W głosowaniu, jak opisywał TVN24, Julia Przyłębska otrzymała pięć głosów, a Mariusz Muszyński jeden. Co istotne, do formalnego głosowania nad uchwałą przedstawiającą prezydentowi kandydatów na stanowisko prezesa TK nie doszło.
Nowa interpretacja
Wtorkowe posiedzenie Zgromadzenia Ogólnego zostało zwołane przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, która powołała się na art. 8 ustawy z 30 listopada 2016 r. Zgodnie z tym przepisem Zgromadzenie powinno podejmować uchwały w obecności co najmniej dwóch trzecich ogólnej liczby sędziów, czyli dziesięciu osób.
Sędzia Sławomir Patyra przedstawił jednak odmienną interpretację, argumentując, że przy ustalaniu kworum należy uwzględnić nie pełną liczbę stanowisk, lecz ogólną liczbę osób uprawnionych do uczestniczenia w zgromadzeniu. W jego wyliczeniu podstawą powinno być 12, a nie 15 sędziów, nie uwzględniając prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego (zawieszeni) oraz Jarosława Wyrembaka (wybór uznano za wadliwy).
– Ogólna liczba to jest liczba ustawowa minus ci członkowie, którzy z powodów formalno-prawnych nie mogą uczestniczyć w zgromadzeniu – tłumaczył Patyra. Ośmioro uczestniczących w obradach sędziów jednogłośnie uznało, że zgromadzenie może podejmować uchwały.