
Zamieszki pod Kijowem sprowokowane. Budanow: Fałszywa lekarka podburzyła tłum
Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow oświadczył, że zamieszki pod Kijowem, gdzie tłum rzucił się w obronę rzekomo torturowanych żołnierzy, zostały sprowokowane. Jedna z osób odpowiedzialnych za prowokację została zatrzymana.
W poniedziałek w ukraińskiej przestrzeni informacyjnej pojawiły się doniesienia, że we wsi pod Kijowem uzbrojeni ludzie przetrzymują w piwnicy ponad 40 osób. Przed domem zgromadził się tłum, który zaczął domagać się ich uwolnienia, co doprowadziło do starć z policją.
Fałszywa lekarka
Policja ustaliła, że pogłoski o torturach rozpowszechniała obecna na miejscu kobieta, która w lekarskim stroju przyjechała kupioną wcześniej karetką pogotowia. Budanow wyjaśnił, że kobieta wraz z kierowcą co najmniej trzy dni wcześniej przeprowadziła rozpoznanie obiektu, a wszystko zostało udokumentowane.
Od czego to wszystko się zaczęło? Jedna osoba, która z jakiegoś powodu założyła strój lekarski i wcześniej kupiła karetkę, wraz ze swoim kierowcą co najmniej trzy dni wcześniej przeprowadziła, powiedzmy, rozpoznanie tego obiektu.
Prawda o żołnierzach
Ukraińska armia poinformowała, że w domu przebywali zmobilizowani mężczyźni, zatrzymani po samowolnym opuszczeniu jednostek i czekający na przydział do dalszej służby. Portal Suspilne podał, że przed domem zgromadziło się około 100 osób, część z nich przedstawiała się jako krewni żołnierzy.
Minister Wyhiwski oświadczył, że okoliczności incydentu są wyjaśniane, a zlecił wszczęcie dochodzenia służbowego. Dodał, że rodzinom żołnierzy umożliwiono kontakt z bliskimi, a na teren obiektu wpuszczono lekarzy i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.