
Samolot rozbił się na Florydzie. Ujawniono tożsamość ofiar tragedii - PolsatNews.pl
Learjet 60 rozbił się w hrabstwie Palm Beach na Florydzie, zabijając wszystkich dziewięciu pasażerów i członków załogi na pokładzie.
Maszyna wystartowała z Austin w Teksasie i zmierzała na Bahamy, gdy doszło do katastrofy. Wśród ofiar znajdują się Adam Robinson, przedsiębiorca związany z branżą technologiczną, jego żona Helen Sharp oraz ich dzieci - czteroletnia Emma i dwuletni Charlie. Zginęły również opiekunka dzieci Anita Maria Cetina oraz dwoje przyjaciół rodziny - Rachael Reed i Charmi Fehr.
Przyczyny katastrofy
Tuż przed katastrofą załoga informowała kontrolerów o oblodzeniu, umiarkowanych turbulencjach i opadach. Piloci poprosili o zgodę na zwiększenie wysokości lotu, jednak chwilę później maszyna zaczęła gwałtownie opadać. Z nagrań korespondencji z kontrolą lotów wynika, że załoga zgłosiła sytuację awaryjną.
Mamy pewne dowody na to, że samolot rozpadał się przed uderzeniem
Skutki i dalsze dochodzenie
Odrzutowiec uderzył w ziemię w rejonie zabudowy mieszkalnej i eksplodował, pozostawiając rozległy krater. Szczątki maszyny zostały rozrzucone na znacznym obszarze, a intensywne opady deszczu utrudniają pracę śledczych. W związku z katastrofą około 600 mieszkańców pobliskich zabudowań musiało opuścić swoje domy.
NTSB bada zarówno warunki atmosfericzne, jak i stan techniczny odrzutowca. Śledczy próbują odzyskać rejestrator rozmów z kokpitu, który może pomóc w odtworzeniu ostatnich minut lotu. Wśród członków załogi była 20-letnia Nathalia Gadelha Filgueiras, która uprawnienia pilota zdobyła już w wieku 17 lat.