Skip to main content
"Ta inwestycja nigdy się nie zwróci". Orlen rozważa zamknięcie rafinerii

"Ta inwestycja nigdy się nie zwróci". Orlen rozważa zamknięcie rafinerii

Najnowsze wiadomości - TVN24
3 lis 2026, 14:01Tvn24
Oryginał
2 min czytania

Grupa Orlen analizuje możliwość zamknięcia rafinerii w Możejkach na Litwie, co może zakończyć 20-letnią obecność spółki w tym miejscu. Decyzja ma związek z niską rentownością inwestycji i brakiem funduszy na dalsze modernizacje.

W ciągu ostatnich 20 lat Grupa Orlen przeznaczyła na zakup i modernizację rafinerii w Możejkach ponad 5 mld dol. Około 2,3 mld dol. kosztowało przejęcie zakładu, a kolejne 2,8 mld zainwestowano w jego unowocześnienie. W tym czasie Orlen Lietuva wypracował łącznie około 1 mld dol. zysku.

Zdaniem prezesa Orlenu Ireneusza Fąfary z czysto finansowej perspektywy inwestycja okazała się głęboko nierentowna. Po wynikach z ostatnich 20 lat widzimy, że ta inwestycja nigdy się nie zwróci. Dotychczasowy średnioroczny zysk netto rafinerii wynosił 50 milionów dolarów, co wobec skali zainwestowanych środków jest wynikiem niesatysfakcjonującym.

Prezes Fąfara zapowiada, że obecnie Orlen stoi w przededniu kolejnej decyzji inwestycyjnej. Grupa musi zdecydować, co dalej z inwestycją BoB, czyli budową instalacji pogłębionego przerobu ropy w Możejkach. Albo przeznaczamy dodatkowe – bardzo wysokie - nakłady na dokończenie inwestycji w BoB, co przedłuży czas życia tej rafinerii o kilkanaście lat, albo rezygnujemy z tej inwestycji i przyjmujemy ryzyko, że będzie to jedna z pierwszych rafinerii w naszym regionie, która zakończy działalność.

Fąfara dodał, że jak żadna inna rafineria w Europie Możejki są obciążone swoją lokalizacją z dala od dużych rynków lądowych, co systemowo ogranicza jej możliwości biznesowe. Spółka zatrudnia w Możejkach około 1,5 tys. osób, a co najmniej 8 tys. kolejnych miejsc pracy zapewniają współpracujące z nią firmy.

Prezes poinformował, że w najbliższych tygodniach zaplanowane są posiedzenia komitetu inwestycyjnego i wewnętrzne spotkania, podczas których ta kwestia będzie analizowana. Podstawowe pytanie brzmi, czy Orlen Lietuva będzie w stanie samodzielnie, bez dodatkowego zaangażowania finansowego ze strony Grupy Orlen, ponieść koszt tej inwestycji.

Zdaniem prezesa Orlenu rafineria w Możejkach, bardziej niż inne europejskie zakłady, odczuwa skutki niekorzystnego położenia. Znajduje się z dala od dużych rynków lądowych, co trwale ogranicza jej możliwości biznesowe i wpływa na koszty działalności.

Fąfara podkreślił jednak, że ocena przyszłości zakładu nie może ograniczać się wyłącznie do kwestii ekonomicznych. Jest jeszcze drugie, na które jako wieloletni prezes Orlenu Lietuva, człowiek świadom lokalnych uwarunkowań i sytuacji w regionie, jestem szczególnie wrażliwy. Orlen Lietuva to gwarant bezpieczeństwa energetycznego w regionie. Szczególnie w obecnych warunkach geopolitycznych.

To setki milionów euro wartości dodanej kreowanej dla litewskiej gospodarki. To wielka wartość w regionie, ale cała Grupa Orlen nie może do niej dokładać.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.7-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram