RPP przed kluczowym ruchem. Karol Nawrocki potasował inflacyjne karty - Zero.pl
Rada Polityki Pieniężnej rozpoczyna we wtorek dwudniowe posiedzenie, które rozstrzygnie o poziomie stóp procentowych. Wstępny szacunek GUS pokazuje, że inflacja w październiku obniżyła się do 3,5 proc.
Przez ostatni miesiąc wiele się zmieniło w ogólnej sytuacji gospodarczej. Podpis Karola Nawrockiego pod rządową ustawą o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych wywrócił inflacyjny stolik. We wtorek 3 listopada rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej, która zdecyduje o poziomie stóp procentowych.
Według wstępnego szacunku GUS w październiku inflacja w ujęciu rocznym obniżyła się do 3,5 proc. z 4,1 proc. we wrześniu. W ujęciu miesięcznym inflacja wyniosła -0,4 proc. Ogromna w tym zasługa spadku cen paliw: w kategorii „paliwa i smary do prywatnych środków transportu” ceny zmniejszyły się względem września o 9,7 proc.
Program CPN zmienia optykę RPP
Powrót tańszego tankowania zmienia optykę Rady Polityki Pieniężnej – uważa Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. – Oczekuję, że RPP nie zmieni w listopadzie poziomu stóp procentowych, mimo że miesiąc temu prawdopodobieństwo ich podwyżki wzrosło.
Taki scenariusz wspiera wprowadzenie programu CPN z początkiem października. Już wstępne dane o inflacji pokazały, że dzięki temu programowi mocno się ona obniżyła. Rada ma teraz argument, żeby utrzymywać jeszcze stopy na niezmienionym poziomie i obserwować sytuację.
Program Cena Paliw i Nośników Energii (CPN) obowiązuje do końca grudnia, ale już pojawiają się sygnały, że może zostać przedłużony. Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun stwierdził: „Jeśli będzie taka konieczność, to na pewno będziemy reagowali i rozważali przedłużenie”. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaznaczył, że decyzje zapadną w grudniu.
RPP może wstrzymać się ze zmianami
Z powodu niepewności RPP może nie zmienić stóp procentowych również na grudniowym posiedzeniu. Rada będzie dysponować nową projekcją inflacji, ale nie uwzględni w niej decyzji rządotowych. Kluczowe będą ceny gazu i energii elektrycznej dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw.
– RPP będzie chciała zapewne poczekać na to, co zrobią Urząd Regulacji Energetyki i rząd, czy zaproponowane zostaną jakieś programy osłonowe – bo to, że czeka nas wzrost taryf, jest raczej pewne – mówi Monika Kurtek. Jeśli rząd zamrozi ceny, inflacja stabilizuje się; jeśli nie, RPP może podnieść stopy w I kwartale 2027 r.
Obawy o spiralę płacowo-cenową
RPP będzie obserwować pojawianie się tzw. efektów drugiej rundy, czyli czy wzrost cen surowców nie przekłada się na koszty produkcji i presję na podwyżki płac. Ekonomistów zaniepokoił wskaźnik cen producenckich (PPI), który we wrześniu wzrósł do 6,1 proc. rok do roku.
– PPI rzeczywiście mocno przyspieszył, ale producenci starają się brać na siebie rosnące koszty, ograniczając przenoszenie ich na ceny – dodaje Kurtek. Wstępne dane o październikowej inflacji wskazują, że inflacja bazowa (z wyłączeniem żywności i energii) się obniżyła, co rozwiewa obawy o efekty drugiej rundy.
Główna stopa procentowa NBP, od której zależy oprocentowanie kredytów, od marca br. pozostaje na poziomie 3,75 proc. Decyzja RPP zapadnie w środę 4 listopada.