
Wybrano sędziów "na zapas" i się zaczęło. Spór o TK ma początek w 2015 roku
Trybunał Konstytucyjny od 2015 roku przeżywa trwający kryzys, który doprowadził do podwójnych nominacji sędziowskich, blokad orzeczeń i głębokich podziałów w polskim wymiarze sprawiedliwości.
Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego trwa od czerwca 2015 roku, gdy ówczesna koalicja rządząca PO-PSL przyjęła nową ustawę o TK, umożliwiającą wybór pięciu nowych sędziów. Kontrowersje wzbudził art. 137, który pozwolił rządzącej większości na wybór sędziów na miejsca, których kadencje kończyły się w listopadzie i grudniu 2015 roku.
W październiku 2015 roku Sejm głosami posłów PO-PSL wywał piątkę sędziów: Romana Hausera, Andrzeja Jakubeckiego, Krzysztofa Ślebzaka (kadencja listopadowa) oraz Bronisława Sitka i Andrzeja Sokala (kadencja grudniowa). Rozpoczęło to trwający do dziś kryzys wokół TK.
Podwójne nominacje
25 listopada 2015 roku, gdy większość w Sejmie miało już PiS, parlament podjął uchwały podważające wcześniejszy wybór wszystkich pięciu sędziów. 2 grudnia PiS wybrało nowych: Julię Przyłębską, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Henryka Ciocha oraz Piotra Pszczółkowskiego. Doprowadziło to do sytuacji, na pięć miejsc w TK wybrano 10 osób.
3 grudnia 2015 roku prezydent Andrzej Duda odebrał ślubowanie od czterech sędziów wybranych przez PiS, co nastąpiło w nocy, tuż po ich wyborze. Następnego dnia ówczesny prezes TK Andrzej Rzepliński orzekł, że poprzedni Sejm złamał konstytucję, wybierając dwóch grudniowych sędziów „na zapas”.
Blokiada orzeczeń
W marcu 2016 roku, gdy Trybunał uznał pierwszą ustawę PiS o TK za niezgodną z konstytucją, premier Beata Szydło podjęła bezprecedensową decyzję, odmawiając opublikowania wyroku w Dzienniku Ustaw. Ten sam krok powtórzył później Donald Tusk.
Decyzja ta wywołała reakcję Komisji Europejskiej, która wszczęła wobec Polski procedurę kontroli praworządności. W grudniu 2016 roku prezydent Andrzej Duda wskazał na p.o. prezesa TK Julię Przyłębską, która dopuściła do orzekania tzw. sędziów-dublerów.
Kolejne zmiany
9 grudnia 2024 roku prezydent Andrzej Duda powołał na prezesa TK Bogdana Święczkowskiego, który wcześniej pełnił funkcje wiceministra sprawiedliwości, prokuratora krajowego oraz zastępcy prokuratora generalnego. Jego powołanie spotkało się z krytyką części konstytucjonalistów.
W marcu 2026 roku Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK, jednak prezydent Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwóch z nich. Pozostali złożyli ślubowanie w Sejmie, co wygenerowało kolejny spór prawny.
W październiku 2026 roku konflikt zaostrzył się po wyborze Macieja Berka na sędziego TK, którego prezydent Nawrocki odmówił zaprzysiężenia. Spór o legalność działań wokół Trybunału trwa, pozostając jednym z głównych punktów napięć w polskim systemie prawnym.