"Polak na Donbasie" wzywa do "likwidacji" Tuska. Ściga go prokuratura
Były polski żołnierz walczący po stronie Rosji wzywa do obalenia rządu i „likwidacji” premiera Donalda Tuska. Prokuratura ściga go listem gończym za szpiegostwo.
Były polski żołnierz, który dziś walczy po stronie Rosji, wzywa do obalenia rządu i „likwidacji” premiera Donalda Tuska. Ujawnił to premier Tusk, który łączy tę wypowiedź z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prokuratura od dłuższego czasu ściga mężczyznę listem gończym za szpiegostwo na rzecz Rosji.
Tożsamość mężczyzny
Tusk nie podał nazwiska, ale opis pasuje do 45-letniego Dariusza M., byłego polskiego żołnierza, który zaciągnął się do rosyjskiej armii. W internecie jest znany jako „Polak na Donbasie”. Rozpoznano w nim byłego żołnierza 6 Brygady Powietrznodesantowej, który służył w jednostkach w Krakowie i Hrubieszowie.
Pierwsze nagranie z rosyjskiego wojska opublikował 14 kwietnia 2025 r. Twierdzi, że najpierw przystąpił do rosyjskich jednostek ochotniczych, a następnie podpisał kontrakt z rosyjskim ministerstwem obrony. Rosyjskie obywatelstwo miał dostać we Władywostoku.
Wypowiedzi w sieci
W nagraniach wzywa do zaprzestania pomocy Ukrainie i do prorosyjskiego zwrotu w polityce polskich i europejskich władz. Zachęca też do walki z imigrantami i „niemieckimi namiestnikami, którzy rządzą w Polsce”. TikTok blokuje jego konta, ale na Telegramie działa bez przeszkód.
Postępowanie prokuratorskie
Śledztwo w sprawie Dariusza M. prowadzi ABW pod nadzorem 8. Wydziału do spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Prokuratura poinformowała o nim 25 lipca 2025 r. W styczniu 2026 r. śledczy wydali postanowienie o przedstawieniu mężczyźnie zarzutów, m.in. udziału w działalności rosyjskiego wywiadu poprzez szerzenie dezinformacji.
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmścia zastosował wobec niego zaocznie tymczasowy areszt. Mężczyzna ukrywa się poza granicami kraju, prawdopodobnie w Rosji, więc wydano za nim list gończy.
Reakcja premiera
Tusk wspomniał o tej wypowiedzi, gdy mówił o zaangażowaniu prorosyjskich polityków i środowisk w spór o Trybunał. Jego zdaniem to znacznie groźniejsze niż nieświadome podsycanie napięcia przez część polskich polityków. Przekonywał, że konflikt wokół TK wpisuje się w rosyjską strategię destabilizacji Polski.
Premier ujawnił też, że Straż Graniczna zauważyła niepokojący ruch na granicy z obwodem królewieckim. Ostrzegał, że zagrożenie nie mija i apelował o skupienie się, by zapobiec ewentualnym dywersjom czy prowokacjom nie tylko na granicy, ale także wewnątrz kraju.