Pismo Święczkowskiego bez numeru i pieczątki. Nerwowo przed Zgromadzeniem Ogólnym TK
Rzeczniczka TK opublikowała pismo Bogdana Święczkowskiego z 28 kwietnia, w którym upoważnił Stanisława Piotrowicza do kierowania Trybunałem Konstytucyjnym pod swoją nieobecność. Dokument nie zawiera numeru ani pieczęci, a w TK nikt nie potwierdza, że trafił do obiegu.
Pismo Bogdana Święczkowskiego z 28 kwietnia, opublikowane przez rzeczniczkę TK Weronikę Ścibor, ma uprawomocnić przejęcie kierowania Trybunałem Konstytucyjnym przez sędziego Stanisława Piotrowicza. Dokument stwierdza, że pod nieobecność prezesa i jego zastępcy pracami Trybunału kierować ma Piotrowicz.
To pismo ma podważyć przejęcie sterów w TK przez sędzię Annę Korwin-Piotrowską, która objęła stanowisko prezesa jako sędzia z najdłuższym stażem orzeczniczym. Jeśli upoważnienie Święczkowskiego okazałoby się ważne, to Piotrowicz, a nie Korwin-Piotrowska, powinien dziś kierować Trybunałem.
Na opublikowanym dokumencie nie ma jednak numeru, pieczęci ani sygnatury, a w TK nikt nie potwierdza, że pismo zostało zarejestrowane w kancelarii. Politycy koalicji rządzącej nie wierzą, że dokument powstał już w kwietniu, sugerując, że powstał dopiero teraz, tuż przed wtorkowym Zgromadzeniem Ogólnym sędziów.
Wątpliwości budzi też zakres udzielonego upoważnienia. Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur zauważa, że ustawa o organizacji i trybie postępowania przed TK pozwala prezesowi upoważnić innego sędziego do wykonywania tylko niektórych kompetencji, a w przedstawionym pismie zostały wymienione wszystkie kompetencje Prezesa.
Brak formalności dokumentu
Jeden z doświadczonych urzędników w administracji rządowej i parlamentarnej zwraca uwagę, że pismo powinno mieć nadany numer, być podbite pieczątką i zostać wciągnięte zgodnie z instrukcją kancelaryjną do obiegu dokumentów. Na opublikowanym dokumencie takich dowodów nie widać, poza podpisem Bogdana Święczkowskiego.
W Trybunale nikt nie potwierdza, że pismo zostało zarejestrowane. Sędziowie zastrzegają jednak, że sami mają kłopot z dotarciem do dokumentów wydanych przez prezesa, a w wewnętrznym systemie informatycznym nie ma możliwości sprawdzenia listy wydanych aktów wewnętrznych.
„W Trybunale nie funkcjonuje system informatyczny, który pozwala rzetelnie sprawdzić, jakie akty wewnętrzne obowiązują. Nawet sędziowie TK nie mają dostępu np. do wszystkich zarządzeń prezesa TK. On je wydawał i chyba dystrybuował 'ręcznie' do wybranych osób” – tłumaczy jeden z sędziów TK.
Tomasz Trela, poseł Lewicy, zastanawia się, czy pismo Święczkowskiego zostało sporządzone już kilka miesięcy temu. „To sprawia wrażenie, jakby powstało dopiero teraz. Nie ma na nim ani pieczęci, ani sygnatury. Jeśli to pełnomocnictwo było wydane, to pytanie, dlaczego dowiadujemy się o nim dopiero teraz i nie ma znamion pisma urzędowego”.
Kluczowe Zgromadzenie Ogólne
Spór o pismo ma bardzo praktyczne znaczenie. We wtorek o 15:30 ma się zebrać Zgromadzenie Ogólne sędziów TK zwołane przez Annę Korwin-Piotrowską. Sędziowie mają zająć się projektem budżetu Trybunału na 2027 r., bo prace nad ustawą budżetową w parlamencie są już zaawansowane.
Poseł Krzysztof Szczucki zapowiada kolejny klincz w sprawie. „Wygląda na to, że wszystko w TK 'chodzi w papierze'. To by oznaczało, że nie do zweryfikowania jest, czy upoważnienie zostało wtedy wydane. Bo jeśli tak, to będzie to kolejny argument, że sędzia Anna Korwin-Piotrowska nie może zwołać Zgromadzenia Ogólnego”.
„Zapewne będą podnoszone zarzuty, że Bogdan Święczkowski zrobił to dopiero teraz, a nie w kwietniu, ale nikt nie jest w stanie mu tego dowieść, w związku z czym będziemy mieć kolejny klincz. Na pewno nie da się tego zlekceważyć, ale od pewnego czasu w TK decyduje argument siły, a nie argument prawa” – dodaje Szczucki.
Zakres upoważnienia
Dariusz Mazur na X dzieli się kolejnymi wątpliwościami dotyczącymi zakresu udzielonego Piotrowiczowi pełnomocnictwa. Jego zdaniem art. 12 ust. 3 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, na który powołuje się Święczkowski, pozwala prezesowi TK upoważnić innego sędziego do wykonywania tylko niektórych kompetencji prezesa określonych w ust. 1 tego artykułu.
„Tymczasem w przedstawionym upoważnieniu zostały wymienione wszystkie kompetencje w ust. 1 (wszystkie kompetencje Prezesa). Tym samym jest to upoważnienie o zakresie określonym niezgodnie z brzmieniem ustawy” – przekonuje Dariusz Mazur.
Święczkowski nie uznaje Korwin-Piotrowskiej za sędzię TK, bo nie została zaprzysiężona przez prezydenta Karola Nawrockiego. O upoważnieniu dla Piotrowicza poinformował w rozmowie z Telewizją Republika, przekonując, że skoro on i wiceprezes nie mogą wykonywać obowiązków, Trybunałem powinien kierować właśnie Piotrowicz.