GROM przy granicy z Rosją. Dowództwo tłumaczy, co się dzieje - Fakt
Żołnierze jednostki GROM przebywają w rejonie północno-wschodniej Polski, przy granicy z obwodem królewieckim. Dowództwo Komponentu Wojsk Specjalnych uspokaja, że prowadzone są tam cykliczne ćwiczenia i nie ma sytuacji nadzwyczajnej.
Doniesienia medialne o skierowaniu żołnierzy GROM w rejon obwodu kaliningradzkiego wzbudziły niepokój. Służby spodziewają się tam pojawienia się grup dywersyjno-rozpoznawczych, a na miejscu mieli pojawić się również policyjni kontrterrorystycy.
W rozmowie z portalem Fakt rzecznik Dowództwa Komponentu Wojsk Specjalnych ppłk Mariusz Łapeta uspokaja, że obecność wojskowych należy rozpatrywać w szerszym kontekście działalności Wojsk Specjalnych.
Szkolenia i ochrona granicy
To nie tylko Jednostka Wojskowa GROM. Prowadzone są szkolenia, które mają charakter cykliczny i nie oznaczają żadnej sytuacji nadzwyczajnej. Doniesienia sugerujące, że mamy do czynienia z wyjątkowymi okolicznościami, są zdecydowaną przesadą.
W ćwiczeniach uczestniczą różne siły specjalne. GROM jest tylko jedną z nich. Regularnie się szkolimy, aby być przygotowanymi na różnego rodzaju zagrożenia i skutecznie chronić bezpieczeństwo obywateli. Nie dzieje się jednak nic nadzwyczajnego.
Pełnimy służbę przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, dlatego obecne działania nie są dla nas niczym nowym. Obecna sytuacja nie odbiega od wcześniejszych działań. Nieustannie pozostajemy w gotowości do reagowania na wszelkie zagrożenia.
Cykliczne szkolenia odbywają się w wielu miejscach Polski. Obecnie prowadzone są również w rejonie obwodu kaliningradzkiego. Nie należy jednak wyciągać z tego daleko idących wniosków ani wzbudzać niepotrzebnego niepokoju. To element naszej codziennej służby.
Żołnierze na pierwszej linii
Żołnierze Wojska Polskiego są kierowani wszędzie tam, gdzie pojawia się niebezpieczeństwo. Są to także żołnierze Wojsk Specjalnych, którzy dzięki odpowiedniemu przygotowaniu, wymaganej selekcji i szczególnym predyspozycjom stanowią swoiste ostrze polskiej armii.
To oni są wysyłani na pierwszą linię, gdy sytuacja tego wymaga. Dowództwo podkreśla, że obecne działania są standardową działalnością obejmującą również ochronę granicy.