Hakerzy zaatakowali supermarkety w Europie. Problemy także w polskim Auchan
Cyberataki na europejskie sieci handlowe zakłóciły działanie systemów chłodniczych w supermarketach w Szwecji, Belgii, Luksemburgu, Irlandii i Polsce.
Do incydentów doszło w nocy z 1 na 2 listopada. Jak informuje Reuters, problemy dotknęły m.in. szwedzkie sieci ICA i Coop, belgijskie Carrefour i Colruyt oraz irlandzką grupę Musgrave, właściciela sklepów SuperValu.
W przypadku Musgrave problemy z chłodzeniem wystąpiły w 13 sklepach SuperValu. Carrefour zgłosił incydenty w około 15 belgijskich placówkach, a Colruyt potwierdził problemy w pięciu sklepach. Zakłócenia odnotowano również w sklepach Ahold Delhaize oraz placówce IKEA w belgijskim Mons.
Awarie w supermarketach
W części supermarketów wzrosła temperatura w lodówkach i zamrażarkach. Oznaczało to ryzyko utraty przydatności do sprzedaży produktów spożywczych wymagających przechowywania w kontrolowanych warunkach.
Z kolei jak podała „Rzeczpospolita”, problemy z urządzeniami chłodniczymi wystąpiły również w jednym ze sklepów Auchan w Olsztynie. Nie ma jednak na razie potwierdzenia, że polska awaria była skutkiem cyberataku ani że miała bezpośredni związek z incydentami zgłaszanymi przez zagraniczne sieci.
Skutki ataków
Zbieżność czasu i charakteru problemów zwraca jednak uwagę na zagrożenia, z jakimi mierzy się sektor handlowy. Nawet kilkugodzinne zakłócenie pracy chłodni może oznaczać konieczność wycofania części asortymentu. Dla sieci handlowych to nie tylko straty finansowe, ale również problemy logistyczne i ryzyko utraty zaufania klientów.
Obecne wydarzenia przypominają incydenty we Francji z października. Wówczas cyberprzestępcy uzyskali dostęp do systemów zarządzania chłodzeniem w supermarketach i zdalnie zmieniali ustawienia urządzeń. Jak informował Reuters, w części sklepów temperatura w lodówkach i zamrażarkach wzrosła nawet do 50 stopni Celsjusza.
Nowe zagrożenia
Nowoczesne instalacje chłodnicze w supermarketach są zarządzane przez systemy komputerowe, które często umożliwiają zdalną kontrolę. Ułatwia to obsługę i serwisowanie urządzeń, ale jednocześnie może tworzyć dodatkowe punkty dostępu dla hakerów.
Reuters wskazywał, że część systemów wykorzystywanych w zaatakowanych sklepach korzystała z rozwiązań duńskiej firmy Danfoss. Producent informował wcześniej o podatnościach w starszych wersjach oprogramowania i zalecał aktualizacje.