
Nieplanowane lądowania na polskich lotniskach. Powodem alarmy bombowe
Samolot lecący z Londonu do Warszawy lądował dziś nieplanowo na lotnisku Modlin z powodu informacji o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie. Na pokładzie maszyny znajdowało się łącznie 181 osób.
Samolot lecący z Londonu do Warszawy lądował dziś nieplanowo na lotnisku Modlin z powodu informacji o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie. Na pokładzie maszyny znajdowało się łącznie 181 osób.
Maszyna miała pierwotnie wylądować na stołecznym Lotnisku Chopina, jednak w związku z alarmem bombowym została przekierowana do Modlina. Samolot wylądował tam o godzinie 10:01.
Po lądowaniu samolot został skierowany w wyznaczone miejsce, gdzie pozostaje w oczekiwaniu na dalsze decyzje i polecenia właściwych służb, w tym zespołów pirotechnicznych.
Po lądowaniu samolot został skierowany w wyznaczone miejsce, gdzie pozostaje w oczekiwaniu na dalsze decyzje i polecenia właściwych służb, w tym zespołów pirotechnicznych - powiedział nam po godz. 10.00 rzecznik lotniska w Modlinie Adam Szabłowski.
Lotnisko zostało zamknięte do odwołania. Służby podjęły działania zgodnie z procedurami bezpieczeństwa. Na miejscu pojawili się między innymi pirotechnicy, którzy mają sprawdzić pokład samolotu oraz bagaże pasażerów.
Około godz. 11:00 władze portu poinformowały, że pasażerowie samolotu zostali ewakuowani i będą oczekiwać w hali przylotów lotniska Warszawa-Modlin.
Alarm bombowy zgłoszono również na pokładzie samolotu linii SAS lecącego z Kopenhagi do Warszawy, który wylądował na lotnisku im. Chopina. Stołeczny port nie został jednak zamknięty i funkcjonuje normalnie.