Wybory w USA mogą zmienić prezydenturę Trumpa. Kiedy poznamy wyniki? [WYJAŚNIAMY]
We wtorek 3 listopada 2026 r. Amerykanie oddają głosy w wyborach połówkowych, które zdecydują o składzie Kongresu i politycznej przyszłości Donalda Trumpa.
Amerykanie wybierają cały skład Izby Reprezentantów oraz część Senatu. Wynik pokaże nie tylko, kto będzie uchwalał ustawy, lecz także, jak duże pole działania zachowa administracja Donalda Trumpa. Pierwsze cząstkowe wyniki oraz prognozy medialne zaczną pojawiać się w nocy z wtorku na środę.
Decentralizacja systemu
Tegoroczne wybory w USA obejmują tysiące głosowań stanowych i lokalnych. Nie istnieje jeden centralny system, który liczyłby wszystkie głosy. Każdy z 50 stanów działa według własnych przepisów, a część zadań przekazuje władzom hrabstw.
Z tego powodu lokale zamykają się o różnych porach, wyniki napływają w różnym tempie, a terminy przyjmowania kart korespondencyjnych zależą od lokalnego prawa. Pierwsze lokale mają zostać zamknięte o godz. 18 czasu nowojorskiego w części Kentucky i Indiany, a ostatnie dopiero o godz. 1 w nocy następnego dnia czasu nowojorskiego na Alasce.
Walka o mandaty
Do przejęcia Izby Reprezentantów przez Demokratów wystarczy zysk trzech miejsc netto. W Senacie potrzebują czterech mandatów. Większość w Izbie wynosi 218 mandatów, a w Senacie 51 miejsc. Przy równym podziale w Senacie decydujący głos ma wiceprezydent J.D. Vance.
Przejście Izby przez Demokratów utrudniłoby Donaldowi Trumpowi uchwalanie ustaw i umożliwiło prowadzenie dochodzeń dotyczących działań administracji. Zdobycie Senatu pozwoliłoby blokować najważniejsze nominacje prezydenta.
Opóźnienia w liczeniu
Kalifornia przyjmuje karty korespondencyjne nadane najpóźniej w dniu wyborów, nawet jeśli zostaną dostarczone do siedmiu dni później. Na Alasce stosuje się głosowanie rankingowe, co może opóźnić wyniki do 18 listopada. Karty warunkowe oraz głosy korespondencyjne również wymagają dodatkowego czasu na sprawdzenie.
Czerwony czy niebieski miraż
Pozorna przewaga jednej partii, wynikająca z kolejności uwzględniania głosów, nazywana jest czerwonym lub niebieskim mirażem. Mniejsze okręgi mogą raportować szybciej niż duże miasta, a głosy elektroniczne mogą być przetwarzane wcześniej niż papierowe.
Nagłe przesunięcia w wynikach nie świadczą o nieprawidłowościach, lecz o zwykłej kolejności napływania danych. Zwycięzców wskazują Associated Press i zespoły analityczne stacji telewizyjnych, gdy rywal nie ma już realnej drogi do odrobienia straty.