
Kolejny atak USA na Iran. Waszyngton utrzymuje operacje w tajemnicy - Bankier.pl
Stany Zjednoczone zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm, potwierdzają urzędnicy amerykańscy cytowani przez „Wall Street Journal”. To kolejny atak o ograniczonej skali, potajemnie przeprowadzony przez Waszyngton w ostatnich tygodniach.
Atak na wyspę Keszm, położoną w cieśninie Ormuz, został potwierdzony przez amerykańskie źródła. Irańska agencja IRNA poinformowała o dźwiękach wybuchów w okolicy wyspy, która była atakowana przez siły amerykańskie w przeszłości.
Niektórzy urzędnicy określają te działania jako obronne, mające uniemożliwić Iranowi swobodne atakowanie statków handlowych przepływających przez strategiczną cieśninę.
USA celowo utrzymują te działania w tajemnicy, aby nie sugerować zamiaru wznowienia zakrojonych na szeroką skalę operacji zbrojnych – powiedział jeden z urzędników.
Trump zaprzecza planom wojny
W poniedziałek Donald Trump odpowiedział na pytanie o rozważane ataki na Iran po wyborach śródokresowych, mówiąc: „Nie”.
Prezydent zaznaczył jednak, że bierze pod uwagę wszystkie dostępne możliwości i nie wyklucza dalszego nacisku na Iran.
Wskazał, że spadek ceny ropy Brentu o ok. 10 dolarów za baryłkę wynika z przekonania, że nie będzie wojny z Iranem.
W poniedziałek po południu cena ropy Brent wynosiła 104 dolary za baryłkę, a maksymalna cena tego dnia sięgnęła 112 dolarów.
Trzy scenariusze działań
W Waszyngtonie dyskutuje się nad trzema głównymi scenariuszami dalszego działania wobec Iranu, popieranymi przez różne obozy w administracji.
- Zawarcie porozumienia – argumentują wiceprezydent J.D. Vance i specjalny wysłannik Steve Witkoff, a także państwa Zatoki Perskiej.
- Wznowienie działań bojowych – opowiadają się za tym premier Benjamin Netanjahu i szef Pentagonu Pete Hegseth, uważając, że Iranowi nie można ufać.
- Utrzymanie maksymalnej presji gospodarczej – doradzają to minister skarbu Scott Bessent, dyrektor CIA John Ratcliffe i sekretarz stanu Marco Rubio.
Ratcliffe miał powiedzieć Trumpowi, że przedłużająca się presja gospodarcza zmusi Iran do dalszych ustępstw albo doprowadzi do destabilizacji wewnętrznej, która może wywołać bunty.
Trump zapowiedział, że „coś zrobimy”, ale nie ma pośpiechu. Dodał, że Iran został doprowadzony do finansowej ruiny i że jego społeczeństwo jest zmęczone.
Prowadzimy z nimi rozmowy. Wszystko idzie dobrze. Problem z nimi polega na tym, że… próbują nas zwodzić. (Po stronie irańskiej) nie ma takiej presji czasu, jak można by się spodziewać, ale chcą zawrzeć porozumienie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej – kontynuował Trump.
Negocjacje toczą się w nocy
Negocjatorzy z Kataru udali się w poniedziałek w nocy na rozmowy z irańskim ministrem spraw zagranicznych Abbasem Aragczimem w celu omówienia wersji umowy, która jest przedmiotem negocjacji od ośmiu dni.
Zobaczymy, czy uda nam się osiągnąć kolejne – przekazał Vance mediom.
Wiceprezydent J.D. Vance ocenił, że w sprawie Iranu poczyniono pewien postęp i że zarówno on, jak i prezydent są dość dobrej myśli, jeśli chodzi o perspektywy osiągnięcia potencjalnego porozumienia.