
Sześć kredytów w kilka dni, pieniądze dla oszustów. 20-latek ma ponad 830 tys. zł do spłaty
Mieszkaniec Trzcianki padł ofiarą oszustwa, zaciągając sześć kredytów na 563 tys. zł na polecenie podszywających się pod bankowców oszustów.
Wszystko zaczęło się od telefonu do mieszkańca Trzcianki. Rozmówca podawał się za pracownika banku i przekonywał, że ktoś próbuje zaciągnąć kredyt na dane 20-latka. Pod pretekstem ochrony przed kolejnymi próbami oszuści nakłonili go do zaciągania pożyczek w różnych bankach.
Przez kilka dni młody mężczyzna wykonywał instrukcje osób przedstawiających się jako bankowcy, a nawet policjanci. Łącznie zaciągnął sześć kredytów na 563 tysiące złotych.
Pieniądze wypłacał i wpłacał do bitomatów w Pile oraz Bydgoszczy. Ponadto 205 tysięcy złotych przekazał osobiście mężczyźnie, który przyjechał po gotówkę w umówione miejsce w Pile.
Skutki oszustwa
Gdy zorientował się, że padł ofiarą oszustwa, zgłosił sprawę policjantom z bydgoskiego Śródmieścia. Zawiadomienie złożył w piątek, 30 października.
Zaciągnięte kredyty wraz z umownymi odsetkami oznaczają dla niego ponad 830 tysięcy złotych do spłaty. Policja prowadzi dochodzenie w sprawie.