
Grał z Guardiolą, dziś podbija Ekstraklasę. Oscar Garcia odmienił Pogoń - SportoweFakty
Oscar Garcia, trener Pogoni Szczecin, mimo porażki 1:3 z Rakowem prowadzi drużynę na 4. miejscu w tabeli Ekstraklasy i zyskuje uznanie w środowisku piłkarskim, mimo chęci Dinama Zagrzeb o jego pozyskanie.
Oscar Garcia, trener Pogoni Szczecin, mimo porażki 1:3 z Rakowem prowadzi drużynę na 4. miejscu w tabeli Ekstraklasy i zyskuje uznanie w środowisku piłkarskim, mimo chęci Dinama Zagrzeb o jego pozyskanie.
Hiszpański szkoleniowiec, wychowanek Barcelony i były trener Red Bull Salzburg, odniósł sukces w Polsce, budując solidną drużynę i wykorzystując lokalną akademię, mimo chęci transferu do Dinama Zagrzeb.
Lekcje od Cruyffa i Guardioli
Garcia, który jako zawodnik w latach 1992–1999 rozegrał 97 meczów dla Barcelony i wywalczył 11 trofeów, w tym cztery mistrzostwa Hiszpanii, czerpie inspirację z legend futbolu.
W rozmowie z reporterką WP SportoweFakty Jarosławem Kolińskim Garcia przyznał, że największą lekcję czerpie od Jana Cruyffa, który nauczył go oceniania piłki nożnej przez pryzmat samej gry, a nie tylko wyników.
Cruyff był człowiekiem, który zrewolucjonizował postrzeganie futbolu. Możliwość pracy z nim i czerpania bezpośrednio z jego wizji była dla mnie ogromnym przywilejem.
Szkoleniowiec podkreślał, że trener musi posiadać wyrazistą ideę i potrafić zarazić nią piłkarzy. Wspomniał również o wpływie Pepa Guardioli i Luisa Enrique, których uważa za mentorów z silnymi osobowościami.
Garcia zaznaczył, że zarówno Guardiola, jak i Luis Enrique wyróżniali się niezwykłym rozumieniem gry i umiejętnością wpajania drużynom wyrazistej tożsamości.
Projekt w Szczecinie
Garcia, który wcześniej pracował w Ajaksie, Olympiakosie i Red Bullu Salzburg, dwukrotnie zdobywając mistrzostwo Austrii, do Szczecina przyleciał z myślą o nowym wyzwaniu, a nie o kroku w tył.
Właściciel Pogoni Alex Haditaghi nie chce słyszeć o odejściu trenera, mimo zainteresowania ze strony Dinama Zagrzeb, który chce zatrzymać popularnego szkoleniowca.
Kiedy pojawiła się możliwość przyjścia do Pogoni, dostrzegłem projekt, który wydał mi się niezwykle interesujący. To klub z pełnymi pasji kibicami, miasto żyjące futbolem i ambicje, które w pełni podzielałem.
Garcia zaznaczył, że projekty powinno się oceniać przez pryzmat ich potencjału i możliwości, a nie wyłącznie prestiżu ligi czy marki klubu. Uważa, że do Pogoni przyleciał, aby zbudować coś istotnego.
Mentalność i rozwój
Po słabym sezonie, w którym Pogoń zajęła 9. miejsce, Garcia skupił się na poprawie organizacji gry, równowadze między atakiem a obroną oraz koncentracji przez cały mecz.
Drużyna jest obecnie niepokonana od dziesięciu spotkań i wygrała pięć ostatnich meczów, co pozwala jej utrzymać się na 4. miejscu w tabeli Ekstraklasy.
Szkoleniowiec zwraca uwagę, że pięć zwycięstw nie oznacza osiągnięcia celu, a drużyna musi dalej pracować z pokorą i etosem.
Garcia musiał zmierzyć się z sytuacją legendy klubu Kamila Grosickiego, który musi godzić się z rolą rezerwowego. Trener podkreśla, że ma z nim dobre relacje i szanuje jego doświadczenie.
Kamil jest postacią fundamentalną dla Pogoni. Doskonale wie, czym jest ten klub, ma za sobą niezwykłą karierę i każdy z nas darzy go ogromnym szacunkiem.
Garcia zaznaczył, że nie dzieli zawodników na podstawowych i rezerwowych, a każdy musi czuć się potrzebny. Grosicki wciąż ma wiele do zaoferowania i oczekuje od niego pełnego zaangażowania.
Akademia i przyszłość
Garcia uważa, że akademia to fundament każdego klubu i widzi w Pogoni duży potencjał w tym zakresie. Wspomniał o zawodnikach, których trenował wcześniej i którzy dziś stanowią o sile światowego futbolu, takich jak Hugo Ekitike czy Dayot Upamecano.
Szkoleniowiec zaznaczył, że młody piłkarz musi otrzymać szansę w pierwszym zespole, jeśli udowodni, że ma odpowiednie umiejętności i dojrzałość do rywalizacji.
Nie lubię składać deklaracji dotyczących celów jedynie słowami. Wolę, byśmy udowadniali to na boisku – codzienną pracą i postawą w każdym kolejnym meczu.
Garcia jest człowiekiem ambitnym i uważa, że ambicja jest niezbędna do dokonywania wielkich rzeczy. Jednak nie chce składać deklaracji dotyczących celów jedynie słowami, woląc udowadniać to na boisku.