
Tragiczna noc w Ukrainie, Rosja uderzyła w szpitale. Rośnie bilans rannych
W wyniku uderzenia w szkołę w Komyszuwasze zginęło 29 osób, a 48 pozostaje zaginionych.
W nocy z 2 na 3 listopada Rosja przeprowadziła serię zmasowanych ataków na terytorium Ukrainy. W samym Charkowie rosyjskie pociski trafiły w placówkę medyczną, w wyniku czego ranne zostały 62 osoby. Wszystkie ofiary otrzymały pomoc medyczną, a ze szpitala ewakuowano 226 pacjentów. Podczas uderzenia uszkodzono także cztery budynki wielokondygnacyjne, 13 samochodów, tramwaj oraz obiekt gospodarczy.
W całym obwodzie charkowskim Rosjanie zaatakowali łącznie 15 miejscowości. W ciągu ostatnich 24 godzin rannych zostało 114 osób, w tym dwoje dzieci, a dwoje mieszkańców zginęło. Do uderzenia wykorzystano zarówno pociski balistyczne, jak i drony.
Atak na Dnieprze
W Dnieprze rannych zostało 15 osób, w tym trzech mężczyzn w stanie krytycznym. Rosjanie uderzyli w szpital, w którym przebywało około 100 pacjentów. Zarówno osoby przebywające tam na leczeniu, jak i pracownicy, zostali bezpiecznie ewakuowani.
Trzej mężczyźni znajdują się w stanie krytycznym
Celem ataków padły także pobliskie miejscowości, gdzie Rosjanie uszkodzili m.in. budynek mieszkalny, magazyn, posterunek policji oraz zakład przemysłowy.
Tragedia w Komyszuwasze
W ostatnich godzinach pojawiły się nowe informacje na temat skutków wczorajszego uderzenia na miejscowość Komyszuwacha. Rosjanie dwukrotnie zaatakowali tam szkołę, która służyła do udzielania potrzebującym pomocy humanitarnej.
Skala tragedii jest przerażająca. Za każdą liczbą kryje się ludzkie życie, rodzina, która straciła najbliższych lub wciąż czeka na wieści o swoich bliskich
Bilans ofiar tego ataku wzrósł do 29 zabitych, a liczba zaginionych wynosi obecnie 48 osób. Akcja poszukiwawczo-ratunkowa trwa nadal.