GROM na granicy z obwodem królewieckim. Kancelaria Prezydenta reaguje
Żołnierze jednostki specjalnej GROM oraz policjanci kontrterrorystyczni zostali skierowani do rejonu granicy z obwodem królewieckim w celu przeciwdziałania potencjalnym aktom dywersji ze strony Rosji. Rafał Leśkiewicz z Kancelarii Prezydenta potwierdził, że głowa państwa jest na bieżąco informowana o sytuacji.
Władze polskie zareagowały na niepokojące sygnały z północno-wschodniej flanki NATO. Wirtualna Polska jako pierwsza poinformowała o wysłaniu żołnierzy GROM-u oraz policji kontrterrorystycznej do rejonu granicy z obwodem królewieckim.
Służby spodziewają się prób przeniknięcia do Polski grup dywersyjno-rozpoznawczych wspieranych przez Rosję. Decyzja o wysłaniu znacznych sił ma charakter prewencyjny i wynika z napięć notowanych w ostatnich dniach na innych granicach wschodniej flanki NATO.
Władze podkreślają, że działania te nie są związane z kryzysem politycznym wokół Trybunału Konstytucyjnego, choć służby zostały postawione w stan pełnej gotowości również w związku z tym wydarzeniem.
Pan prezydent jest informowany tak na bieżąco. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest na bieżąco w kontakcie i z MON-em, i ze służbami specjalnymi. Mimo tego kryzysu wokół Trybunału wywołanego przez premiera Donalda Tuska, państwo musi, panie redaktorze, działać – powiedział Rafał Leśkiewicz.
Metody działania
Komandosi GROM-u współpracują na miejscu z pododdziałami policji kontrterrorystycznej. Służby monitorują obszar w części powiatów województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego.
Operacje specjalne w kraju z udziałem wojska wymagają teoretycznie zgody prezydenta. Można to jednak rozwiązać formalnie poprzez werbunek żołnierzy GROM-u do współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego lub poprzez podporządkowanie ich bezpośrednio dowództwu operacji z ramienia policji.
Tego typu rozwiązania pozwalają zachować znacznie większą dyskrecję prowadzonych działań. Zwraca się uwagę, że służby muszą reagować na informacje o możliwych aktach sabotażu i dywersji.