Łukasz Warzecha odebrał decyzję SBU po zatrzymaniu na granicy. Ma trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę
Łukasz Warzecha, publicysta tygodnika „Do Rzeczy”, otrzymał trzyletni zakaz wjazdu na Ukrainę po zatrzymaniu na granicy.
Łukasz Warzecha poinformował o otrzymanym zakazie wjazdu do Ukrainy za pośrednictwem mediów społecznościowych po ponad siedmiogodzinnym oczekiwaniu na polsko-ukraińskim przejściu granicznym. Publicysta wyjechał do Kijowa 2 listopada jako uczestnik wyjazdu studyjnego dla dziennikarzy, zorganizowanego przez Centrum Mieroszewskiego oraz Instytut Ukraiński.
Zatrzymanie na granicy
Po godz. 14.00 dziennikarz poinformował na platformie X, że ukraińska straż graniczna zatrzymała jego paszport. Starszy stopniem przepytował go o cel podróży. Po kolejnych 30 minutach inny strażnik kazał mu zabrać rzeczy i przejść do strażnicy, gdzie został umieszczony w pustym pokoju i musiał czekać.
godzinę temu ukraińska straż graniczna zatrzymała mój paszport (tylko mój) i trwają jakieś działania. Starszy stopniem przepytał mnie, po co jadę. Po kolejnych 30 minutach inny strażnik kazał mi zabrać moje rzeczy i przejść z busa do strażnicy, gdzie posadził mnie w pustym pokoju i kazał czekać
Decyzja SBU
W oczekiwaniu na informację Warzecha spędził w strażnicy ponad siedem godzin, w międzyczasie został poczęstowany przez ukraińskich strażników herbatą. Ostatecznie przed godz. 21.00 poinformował o otrzymanej decyzji SBU o trzyletnim zakazie wjazdu na Ukrainę. Jako oficjalny powód wskazano względy bezpieczeństwa.
– Komuś w strukturach bezpieczeństwa Ukrainy bardzo zależy na tym, aby podważać budowanie lepszych relacji polsko-ukraińskich. Chciałem skonfrontować swoje poglądy z otwartymi politykami i liderami opinii na Ukrainie. Niestety, nie było mi to dane – przyznał Warzecha w rozmowie z „Do Rzeczy”.
Reakcje polityków
Decyzja wywołała falę komentarzy w internecie. Sławomir Mentzen napisał: „Do Polski stamtąd wjeżdża kto chce, a Ukraińcom przeszkadza Warzecha? My wpuszczamy do siebie Ukraińców, którzy mówią o Polsce znacznie gorsze rzeczy niż Warzecha o Ukrainie. Wzywam MSZ do działania w tej sprawie!”
Janusz Kowalski podkreślił: „Skandal! Redaktor Łukasz Warzecha nie został wpuszczony na Ukrainę. Oczekuję reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Nie ma zgody na takie bezczelne traktowanie polskiego obywatela!”. Andrzej Śliwka zapowiedział interwencję poselską.