Wiadomo, kim były ofiary katastrofy na Florydzie. Wśród nich dzieci - o2
W katastrofie prywatnego odrzwiowca Learjet 60 na Florydzie zginęło 9 osób, w tym rodzina przedsiębiorcy technologicznego Adama Robinsona.
Na pokładzie samolotu znajdowali się członkowie rodziny Adama Robinsona, ich dzieci, niania oraz przyjaciółki rodziny. Maszyna leciała z Austin w Teksasie na Bahamy, gdy na wysokości około 35 tys. stóp pojawiły się problemy z lotem.
Według relacji załogi, samolot doświadczał silnych turbulencji i oblodzenia. Krótko przed katastrofą 20-letnia druga pilotka Nathalia Gadelha wysłała wiadomość do swojego chłopaka: „Są turbulencje, jest oblodzenie”.
Ostatnie chwile samolotu
W ostatniej komunikacji z kontrolą ruchu lotniczego załoga poinformowała: „Przekroczyliśmy dopuszczalną prędkość, opadamy z prędkością 20 tys. stóp na minutę”. Następnie dodała: „Rozbijemy się o ziemię”.
Rozbijemy się o ziemię.
Jak relacjonują świadkowie, maszyna gwałtownie przechyliła się w prawo, po czym uderzyła w ziemię i eksplodowała.
Ofiary katastrofy
Wśród ofiar znaleźli się 45-letni Adam Robinson, współzałożyciel platformy Robly, jego 40-letnia żona Helen Sharp, ich dzieci: czteroletnia Emma i dwuletni Charlie, a także niania Anita Maria Cetina oraz przyjaciółki rodziny Rachael Reed i Charmi Fehr.
Zginęło również dwoje członków załogi, w tym 20-letnia druga pilotka Nathalia Gadelha Filgueiras, która zdobyła licencję pilota w wieku 17 lat.
Reakcja śledczych
Po katastrofie ewakuowano około 600 osób z pobliskiego osiedla domów mobilnych. Gubernator Florydy Ron DeSantis określił zdarzenie jako „katastrofalne”, stwierdzając, że samolot wyglądał jak pocisk spadający na ziemię.
Przyczyny katastrofy badają Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) i Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Bliscy ofiar poprosili o uszanowanie prywatności w czasie żałoby.