
Rozwód po rosyjsku. Zniknął majątek, a alimenty utknęły. Mąż zasłania się sankcjami
Rosyjski bogacz Wasilij Peganow nie może wypłacić 30 mln funtów swojej byłej żonie, powołując się na sankcje i twierdząc, że jego majątek został skradziony.
Na rozprawie rozwodowej poszło o 30 mln funtów, których rosyjski bogacz Wasilij Peganow nie może wypłacić swojej żonie. Przelewy z Moskwy do Londynu są jego zdaniem „praktycznie niemożliwe”, a była już żona naciska na ujawnienie całego majątku. To prawdziwy test dla brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości.
Zaginiony majątek
Peganow stwierdził, że aktywa przeznaczone na ugodę rozwodową zostały skradzione w wyniku oszustwa. Wyszło na jaw, że skorumpowany angielski adwokat zaciągnął wielomilionową pożyczkę zabezpieczoną nieruchomością bez wiedzy małżonków, za co został skazany na więzienie w 2022 roku.
Peganow został eksmitowany z apartamentu, ale jego była żona przeniosła się do innego londyńskiego mieszkania, które nadal należy do byłego męża.
Batalia o alimenty
Była żona domuje się 30 mln funtów, w tym udziału w aktywach zagranicznego funduszu oraz skapitalizowanej kwoty ryczałtowej. Jej prawnicy określają Peganowa jako „niezwykle zamożnego”, udowadniając jego „ekstrawagancki tryb życia” z ochroniarzami, kucharzem i prywatnym odrzutowcem.
Mieszkam w skromnej chacie
Sankcje i groźby
Peganow odmówił ujawnienia aktywów przed brytyjskim sądem, twierdząc, że jego konta zostały zamknięte z powodu sankcji. Odrzucił też płatności kryptowalutami, argumentując ryzyko naruszenia przepisów rosyjskich i brytyjskich.
Rosyjski sąd wydał nakaz zaprzestania postępowania, grożąc byłej żonie karą 280,7 mln rubli (3,5 mln dolarów). Brytyjski sąd odrzucił wniosek o zawieszenie sprawy, a finalna rozprawa jeszcze przed małżonkami.