Od listopada w Polsce pojedziesz bez rąk na kierownicy
Od listopada kierowcy BMW w Polsce będą mogli korzystać z Asystenta autostradowego, który pozwala na jazdę bez trzymania kierownicy przy prędkości do 130 km/h.
Jeszcze kilka lat temu system pozwalający przez dłuższy czas jechać bez trzymania kierownicy przy autostradowej prędkości brzmiał jak zapowiedź przyszłości. Teraz takie rozwiązania zaczynają pojawiać się także w samochodach jeżdżących po Polsce. Od listopada do tej grupy dołączy BMW z nowym Asystentem autostradowym.
System pozwala na jazdę bez trzymania kierownicy przy prędkości do 130 km/h. Samochód utrzymuje pas ruchu, prędkość i odstęp od poprzedzającego pojazdu, a w odpowiednich warunkach może także przeprowadzić zmianę pasa. Nie jest to jednak samochód autonomiczny.
System nadal klasyfikowany jest jako poziomu 2 według klasyfikacji SAE, czyli kierowca odpowiada za prowadzenie, musi cały czas obserwować drogę i być gotowy do natychmiastowej reakcji. Kamera skierowana na twarz sprawdza, czy wzrok kierowcy pozostaje skierowany na drogę.
Działanie na ekspresówkach
Nazwa „Asystent autostradowy” może być w Polsce trochę myląca, ponieważ BMW nie ogranicza działania systemu wyłącznie do dróg oznaczonych literą A. Producent w swoich polskich materiałach mówi wprost o jeździe bez trzymania kierownicy na autostradach i drogach ekspresowych.
To ważne właśnie w Polsce, gdzie duża część sieci szybkich dróg ma oznaczenie S, mimo że standardem często niewiele różni się od autostrady. Samochód korzysta z kamer, czujników oraz map o wysokiej rozdzielczości i sam sprawdza, czy znajduje się na odpowiednio przygotowanym odcinku.
Zmiana pasa spojrzeniem
BMW poszło dalej niż klasyczne połączenie aktywnego tempomatu i asystenta utrzymania pasa ruchu. Jeśli samochód dogoni wolniejszy pojazd i uzna, że zmiana pasa jest możliwa, może zaproponować wyprzedzanie. Kierowca nie musi dotykać kierownicy – w najnowszej generacji wystarczy spojrzeć w odpowiednie lusterko, aby potwierdzić manewr.
System utrzymuje odpowiedni odstęp, we właściwym momencie rozpoczyna hamowanie i płynnie zmienia prędkość. Naturalnie prowadzi też samochód w obrębie pasa ruchu, na zakrętach lekko zbliżając się do jego wewnętrznej krawędzi.
Różnice od Forda
Jazda bez trzymania kierownicy nie debiutuje w Polsce z BMW. Ford już oferuje u nas system BlueCruise, który działa na podobnej zasadzie – samochód sam steruje, utrzymuje prędkość i pozycję na pasie, ale kierowca musi cały czas obserwować drogę.
BMW ma jednak jedną ciekawą przewagę – pozwala potwierdzać automatyczną zmianę pasa spojrzeniem w lusterko i łączy działanie systemu z nawigacją. Samochód może więc reagować nie tylko na wolniejszy pojazd przed sobą, ale także przygotowywać się do zjazdu z trasy.
Ograniczenia i przyszłość
BMW pozwala korzystać z Asystenta autostradowego maksymalnie do 130 km/h, co na polskich autostradach (gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 140 km/h) wymusi na kierowcach jazdę niższą prędkością. Na drogach ekspresowych różnica będzie mniej odczuwalna, bo tam limit wynosi 120 km/h.
To nadal nie jest autonomiczna jazda. Dopiero poziom 3 pozwala w określonych sytuacjach czasowo przekazać samochodowi również odpowiedzialność za prowadzenie i oderwać wzrok od drogi, jak robi to np. Mercedes Drive Pilot.