
Szalał na drodze i zaatakował świadków. Kierowca Porsche sam zgłosił się na przesłuchanie
Michał K. stawił się w prokuraturze i usłyszał zarzuty spowodowania lekkich obrażeń ciała oraz naruszenia nietykalności cielesnej dwóch osób.
Michał K. w towarzystwie obrońcy stawił się w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Mokotów, gdzie usłyszał zarzuty spowodowania lekkich obrażeń ciała oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Mężczyzna złożył krótkie wyjaśnienia, wyrażając skruchę w związku z zaistniałym zdarzeniem.
Atak na drodze
Kierowcy Porsche zarzuca się, że z błahego powodu naruszył nietykalność cielesną mężczyzny. „Kilkanaście razy uderzył go ręką oraz nogą w klatkę piersiową w wyniku czego pokrzywdzony upadł na jezdnię, a ponadto odjeżdżając z miejsca zdarzenia samochodem osobowym marki Porsche Cayenne uderzył zderzakiem w nogi pokrzywdzonego na wysokości kolan” - przekazała prokuratura.
Kilkanaście razy uderzył go ręką oraz nogą w klatkę piersiową w wyniku czego pokrzywdzony upadł na jezdnię
Druga ofiara
Drugi zarzut dotyczy spowodowania lekkich obrażeń ciała pokrzywdzonej poprzez co najmniej dwukrotne uderzenie pięścią i otwartą dłonią w głowę, a także uderzenie jej łokciem. Kiedy kobieta upadła na jezdnię, K. miał ją również kopnąć.
Środki zapobiegawcze
Michał K. nie trafi do aresztu tymczasowego, ale zostały na niego nałożone środki zapobiegawcze w postaci dozoru policyjnego, zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi i zbliżania się do nich, zakazu opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowego w wysokości 20 tys. zł.