
Łukasz Warzecha z zakazem wjazdu do Ukrainy. "Odebrałem decyzję SBU"
Łukasz Warzecha został objęty trzyletnim zakazem wjazdu na Ukrainę, decyzję o której poinformowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).
Decyzję o zakazie wjazdu na Ukrainę Warzecha odebrał od Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Dziennikarz spędził na granicy prawie siedem godzin, po których został poinformowany o decyzji. Jako uzasadnienie podano „względy bezpieczeństwa”.
Na przejściu granicznym ukraińska straż graniczna zatrzymała jego paszport i przeprowadziła przesłuchanie. „Starszy stopniem przepytał mnie, po co jadę. Po kolejnych 30 minutach inny strażnik kazał mi zabrać moje rzeczy i przejść z busa do strażnicy” - relacjonował.
Reakcja polityków
Sprawa wywołała reakcję polskich polityków. Sławomir Mentzen wezwał Ministerstwo Spraw Zagranicznych do „działania w tej sprawie”, oceniając zakaz jako „skandal”.
Zakaz wjazdu na Ukrainę dla Łukasza Warzechy to skandal! Do Polski stamtąd wjeżdża, kto chce, a Ukraińcom przeszkadza Warzecha? My wpuszczamy do siebie Ukraińców, którzy mówią o Polsce znacznie gorsze rzeczy niż Warzecha o Ukrainie
Kontekst wyjazdu
Według tygodnika „Do Rzeczy”, Warzecha był uczestnikiem wyjazdu studyjnego dla dziennikarzy, zaproszonego przez Centrum Mieroszewskiego oraz Instytut Ukraiński. Do Kijowa zmierzał z „grupą na zaproszenie oficjalnej rządowej ukraińskiej instytucji”.
Janusz Kowalski skrytykował decyzję ukraińskich służb, podkreślając, że „nie ma zgody na takie bezczelne traktowanie polskiego obywatela”. Oczekuje reakcji Ministerstwa Spraw Zagranicznych w tej sprawie.