GROM i policja w północno-wschodniej Polsce. Spodziewają się dywersantów
Rząd skierował żołnierzy jednostki specjalnej GROM i policyjnych kontrterrorystów do północno-wschodniej Polski, gdzie spodziewają się pojawienia się grup dywersyjno-rozpoznawczych.
Decyzja o skierowaniu elitowych jednostek do województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego jest bezpośrednią odpowiedzią na informacje o możliwym zagrożeniu ze strony grup dywersyjno-rozpoznawczych. Służba Wywiadu Wojskowego miała poinformować władze o potencjalnym niebezpieczeństwie.
W ostatnich dniach podobne incydenty z udziałem uzbrojonych osób przedstawiających się jako organizacja Czarna Ruś miały miejsce na Łotwie, gdzie nieoznakowani wojskowi przepychali migrantów przez granicę. Podobna sytuacja odnotowano również w fińskiej Karelii.
Specjalne uprawnienia GROM
Udział jednostki GROM w operacji jest możliwy bez formalnej zgody prezydenta dzięki szczególnym rozwiązaniom prawnym i operacyjnym. Żołnierze mogą działać w ramach szerszej operacji służb, gdy dowodzi nią oficer policji.
Werbunek do SWW lub SKW pozwala „zalegendować” działanie sił zbrojnych na terenie kraju lub poza jego granicami w sytuacji nadzwyczajnej.
Dyskretne działania
Alternatywnym rozwiązaniem jest werbunek żołnierzy do współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego, co pozwala im legalnie prowadzić działania na terenie kraju. Taka metoda była stosowana w przeszłości, m.in. podczas odbijania zakładnika w Afryce.
Polskie władze podjęły decyzję o oddelegowaniu znacznych sił na granicę, aby ją zabezpieczyć i zapobiec ewentualnym naruszeniom. Działania te mają charakter prewencyjny.