Mąż Danuty Holeckiej w kajdankach. Zignorował znak. Spradziliśmy, czy go widać - Fakt
Krzysztof Dunik-Holecki, mąż znanej dziennikarki Danuty Holeckiej, został zatrzymany przez policję w kajdankach za zignorowanie znaku zakazu wjazdu na cmentarzu.
Znak zakazu wjazdu B-1 został tymczasowo postawiony na początku drogi wewnętrznej przy wjeździe na cmentarz. Jak poinformował ksiądz, znak został przestawiony w związku z czasową zmianą organizacji ruchu na okres Wszystkich Świętych.
Kierowcy, którzy przeoczyli znak, zostali ukarani mandatami. Policja w dniu 1 listopada przy ul. Fosa wystawiła pięć mandatów na łączną kwotę 1 tys. 100 zł, a wobec jednego kierowcy skierowała wniosek o ukaranie do sądu.
Interwencja policji
Krzysztof Dunik-Holecki wjechał w obszar objęty znakiem B-1. Podczas interwencji nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. Policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec jego samowolnemu oddaleniu się.
Różne wersje zdarzeń
Danuta Holecka kwestionowała sposób przeprowadzenia interwencji. Jej zd męża przewrócono na chodnik, a następnie zakuto w kajdanki. Na materiale wideo widać, że Dunik-Holecki miał problemy zdrowotne, co wymagało wezwania karetki.
Parafia zaskoczona była taką reakcją policji. Znak na tej drodze był od wielu lat, tylko w innym miejscu. Funkcjonariusze zostali poproszeni o pilnowanie porządku w ruchu drogowym przy kościele.