Polskie aktywa pod presją wydarzeń w Trybunale. Czy czeka nas większy kryzys? - Business Insider Polska
Protesty i przepychanki przy Trybunale Konstytucyjnym dodają presję na polskie aktywa finansowe, choć na razie nie powodują gwałtownej reakcji rynku.
Od piątkowego wieczoru trwa przesilenie w Trybunale Konstytucyjnym. Pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego, a prokurator generalny Waldemar Żurek skierował wnioski o uchylenie ich immunitetów. Prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i przybył do siedziby Trybunału, gdzie doszło do przepychanek. Premier Donald Tusk wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Polityczna zawierucha wokół tej instytucji trwa od 2015 r.; od 2016 r. utraciła w oczach organów UE status niezależnej politycznie, a od 2023 r. de facto nie funkcjonuje i nie wydaje wyroków. W oczach inwestorów zagranicznych — a to oni mają największy wpływ na wycenę polskich aktywów — wydarzenia z weekendu wnoszą niewiele nowego, co prawdopodobnie było przyczyną braku jednoznacznej reakcji rynku w poniedziałek.
Obligacje skarbowe w pierwszej reakcji zachowywały się stabilnie
Papierkiem lakmusowym w takich sytuacjach mogą być rentowności obligacji skarbowych. Wzrost rentowności oznaczałby spadek ceny obligacji, a to niekorzystne zjawisko dla państwa. W poniedziałek rentowność polskich obligacji 10-letnich spadała w okolice 6,35 proc. W tym czasie analogiczne obligacje skarbowe amerykańskie i niemieckie również się umacniały i spread do nich był stabilny.
Pat w sprawie Trybunału Konstytucyjnego stanowi kolejne wyzwanie obok napiętej sytuacji fiskalnej, co może utrudniać spadki rentowności w momencie zwrotu na rynkach bazowych. Z pewnością czynnik ten nie pomoże w stabilizacji ram instytucjonalnych, co może być punktem dużego zainteresowania ze strony agencji ratingowych
Analitycy Banku Millennium napisali, że zaostrzenie sporu o Trybunał Konstytucyjny pozostanie ich zdaniem bez trwałego wpływu na notowania, gdyż eskalujący spór polityczny jest już wyceniony przez rynek. Przypomnijmy, że rentowność polskich obligacji 10-letnich podskoczyła w tym roku chwilowo do 6,5 proc. z 4,9 proc. w lutym.
Spór wokół Trybunału dokłada się do obaw o finanse publiczne
Ekonomiści PKO BP napisali, że sytuacja wokół Trybunału może wywierać umiarkowaną presję na złotego i obligacje skarbowe, ale nie oczekują istotnej ani trwałej reakcji rynku. Dodali, że przedłużający się spór może zwiększać ryzyko instytucjonalne i negatywnie wpływać na ocenę wiarygodności kredytowej Polski.
Do obaw o konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego dochodzą ryzyka dotyczące Narodowego Banku Polskiego w postaci próby postawienia prezesa Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu oraz braku uzupełnienia składu zarządu NBP. — Premia za ryzyko rzadko rośnie po jednym wydarzeniu. Zwykle narasta, kiedy kilka problemów zaczyna się na siebie nakładać — mówi Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.
Dodaje, że w Polsce widzi podobne składniki: wysoki deficyt, rosnący dług, konflikt wokół NBP i ryzyko sporów o konstytucyjność kolejnych budżetów. — Do tego dochodzi presja na rating. S&P może zmienić jego perspektywę, a także zrównać rating w złotym z ratingiem w walucie obcej, czyli uznać, że ryzyko dla długu w złotym wzrosło — ocenia ekspert VeloBanku.
Złoty traci, ale nie tylko przez Trybunał
W poniedziałek złoty tracił wobec euro, ale zyskiwał do dolara. Kurs EUR/PLN rósł w pewnym momencie o 0,4 proc. i za jedno euro płacono na rynku międzybankowym już 4,42 zł. Obecny poziom jest najwyższy od grudnia 2023 r. Już w piątek — zanim na rynek napłynęły informacje o zamieszkach wokół Trybunału — kurs EUR/PLN umacniał się o ponad 0,3 proc.
— Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego może szkodzić złotemu, ale nie przypisywałbym jej całego dzisiejszego osłabienia, większą wagę przypisałbym czynnikom rynkowym, a ryzyko instytucjonalne uznałbym za dodatkowe obciążenie — mówi Krzysztof Kamiński, analityk OANDA TMS Brokers.
Jego zdaniem spór instytucjonalny może podnosić premię za ryzyko, jeżeli inwestorzy uznają, że doprowadzi on do zmniejszenia przewidywalności prawa lub sprawności działania państwa. — W przypadku NBP kluczowe jest to, czy postępowanie wobec prezesa i wakaty w zarządzie rodzą obawy o niezależność oraz ciągłość działania banku centralnego — zaznacza ekspert OANDA TMS Brokers.
