Skip to main content
Obrona Sebastiana M. rusza z kolejnym krokiem. Chodzi o wyrok za tragedię na A1

Obrona Sebastiana M. rusza z kolejnym krokiem. Chodzi o wyrok za tragedię na A1

Bankier.pl - Wiadomości
2 lis 2026, 20:19Bankier
Oryginał
1 min czytania

Obrona Sebastiana M. złożyła w sądzie wniosek o pisemne uzyskanie uzasadnienia wyroku, który skazał go na 8 lat więzienia za śmiertelny wypadek na autostradzie A1.

Katarzyna Hebda, obrończynia Sebastiana M., poinformowała PAP o złożeniu wniosku o pisemne uzyskanie uzasadnienia wyroku. Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim 21 października skazał Sebastiana M. na osiem lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku drogowego na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina – rodzice i ich pięcioletni syn.

Apelacja i odrzucenie winy

Mecenas Hebda zaraz po ogłoszeniu wyroka zapowiedziała apelację. – Przedstawiliśmy zupełnie inny przebieg wypadku. Mój klient wielokrotnie podkreślał, że nie spowodował tego wypadku – powiedziała.

Oczywiście żałuje, że w zdarzeniu, w którym brał udział, zginęła trzyosobowa rodzina, co nie zmienia faktu, że twierdzi, iż tego wypadku nie spowodował. Obowiązkiem sądu było dokonanie oceny materiału dowodowego w całości, co w ocenie obrony w niniejszej sprawie nie miało miejsca.

Katarzyna Hebda, obrończynia

Kary i odszkodowania

Poza karą więzienia, Sebastian M. musi wypłacić zadośćuczynienia po 500 tys. zł każdemu z rodziców zmarłych oraz bratu jednej z ofiar, co daje łącznie 2,5 mln zł. Sąd orzekł także zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na 15 lat.

O warunkowe zwolnienie z zakładu karnego będzie mógł się ubiegać dopiero po odbyciu trzech czwartych kary, czyli po sześciu latach. Musi też pokryć koszty postępowania sądowego, które przekraczają 250 tys. zł.

Przebieg wypadku

Wypadek miał miejsce 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego. BMW prowadzone przez Sebastiana M. zderzyło się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Według biegłych BMW jechało z prędkością od 315 do 329 km/h, podczas gdy Kia poruszała się z włączonym tempomatem z prędkością ok. 140 km/h.

Sebastian M. w maju 2025 r. został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram