Skip to main content
Wyrok ws. tragedii na A1. Nowy ruch obrony Sebastiana M. - Gazeta

Wyrok ws. tragedii na A1. Nowy ruch obrony Sebastiana M. - Gazeta

Google News Polska
2 lis 2026, 19:23Google News
Oryginał
2 min czytania

Obrończynia Sebastiana M. złożyła w sądzie wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku, w którym mężczyzna został skazany na 8 lat więzienia za spowodowanie tragicznego wypadku na A1.

Mecenas Katarzyna Hebda potwierdziła w poniedziałek (2 listopada) w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że złożyła do Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku. Odmówiła jednak jakiegokolwiek komentarza na ten temat.

Wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku może być pierwszym etapem procedury zaskarżenia wyroku. 21 października Sąd Rejonowy w Piotrkowie Trybunalskim skazał Sebastiana M. na osiem lat pozbawienia wolności za spowodowanie wypadku drogowego na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina - rodzice i ich pięcioletni syn.

Wyrok i reakcja obrońcy

Sędzia Renata Folkman przychyliła się do wniosku prokuratora, który wniósł o najwyższy możliwy w tej sprawie wymiar kary. Zarówno obrońca Sebastiana M., jak i sam oskarżony domagali się uniewinnienia.

Przedstawiliśmy zupełnie inny przebieg wypadku. Mój klient wielokrotnie podkreślał, że nie spowodował tego wypadku. Oczywiście żałuje, że w zdarzeniu, w którym brał udział, zginęła trzyosobowa rodzina, co nie zmienia faktu, że twierdzi, iż tego wypadku nie spowodował.

Katarzyna Hebda, obrończynia

Szczegóły wyroku

Zgodnie z wyrokiem, Sebastian M. musi wypłacić zadośćuczynienia po 500 tys. złotych każdemu z rodziców zmarłych oraz bratu jednej z ofiar. W sumie to 2,5 mln złotych. Sąd orzekł wobec oskarżonego także zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na 15 lat.

O warunkowe zwolnienie z zakładu karnego Sebastian M. będzie mógł się ubiegać dopiero po odbyciu sześciu lat kary. Musi też pokryć koszty postępowania sądowego (ponad 250 tys. złotych).

Przebieg wypadku

16 września 2023 roku na wysokości wsi Sierosław, na jezdni w kierunku Katowic, prowadzone przez oskarżonego BMW miało zderzyć się z Kią, która wpadła na bariery energochłonne i stanęła w płomieniach. Jadąca autem rodzina - małżeństwo i ich pięcioletni syn - zginęła na miejscu.

Według biegłych BMW jechało z prędkością od 315 do 329 kilometrów na godzinę, podczas gdy Kia poruszała się z włączonym tempomatem z prędkością około 140 kilometrów na godzinę. Sebastian M. w maju 2025 roku został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd wyjechał po wypadku.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram