
Atak Rosjan na szkołę. Wołodymyr Zełenski: Kilkanaście osób nie żyje
Rosjanie dokonali podwójnego bombardowania miejscowości Komyszwa w Zaporożu, zabijając 18 cywilów, w tym osoby odbierające pomoc humanitarną.
W poniedziałek Rosjanie przeprowadzili podwójny atak na miejscowość Komyszwa w Zaporożu, zabijając 18 cywilów. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że pierwsze bombardowanie celowo spadło na szkołę wykorzystywaną do wydawania pomocy humanitarnej.
Po pierwszym zrzucie bomb nastąpił kolejny atak z użyciem dziewięciu ładunków, wymierzony bezpośrednio w schron, w którym ukrywali się ludzie. Zełenski podkreślił, że Rosjanie doskonale wiedzieli, że mieszkańcy co tydzień odbierali w tym miejscu pomoc humanitarną.
Tragiczne bilanse
Według ukraińskiego przywódcy ten tragiczny bilans może się jeszcze powiększyć. Pięć osób zostało rannych, na miejscu trwa akcja ratunkowa, wciąż poszukuje się ludzi.
Sytuacja jest niezwykle trudna
Apel do Zachodu
Zełenski wezwał społeczność demokratycznego Zachodu do potępienia takich działań i dalszego wspierania Ukrainy. Podkreślił, że musi nadejść zdecydowana i stanowcza reakcja wobec Rosji oraz wsparcie dla Ukrainy.
Agencja UNIAN podała, że Rosjanie regularnie ostrzeliwują Zaporoże. W październiku podczas jednego z takich ataków na miasto, zginęło co najmniej 17 osób, w tym troje dzieci. Francuski analityk Clement Molin zauważył, że siłom Ukrainy udało się ustabilizować linię frontu na południu.