
Podejrzenie ładunku wybuchowego na pokładzie Wizz Aira. Wojsko poderwało myśliwiec
Samolot Wizz Air lecący z Londynu do Sofii musiał awaryjnie wylądować w Budapeszcie po informacji o podejrzanym ładunku wybuchowym na pokładzie.
Informacja o potencjalnym zagrożeniu terrorystycznym zmusiła dowództwo wojskowe do natychmiastowej reakcji. Pasażerowie lecący z Wielkiej Brytanii do stolicy Bułgarii przeżyli prawdziwe chwile grozy, gdy pilot poinformował o konieczności awaryjnego lądowania.
Eskorta myśliwcem
Do groźnego incydentu doszło w poniedziałek, 2 listopada 2026 roku. Węgierski minister obrony Romulusz Ruszin-Szendi poinformował, że pasażerski samolot wykonywał regularny rejs, kiedy pojawiła się informacja o możliwym ładunku wybuchowym. W gotowości postawiono siły szybkiego reagowania.
Obecność wojskowego myśliwca wywołała ogromne poruszenie nie tylko wśród osób na pokładzie, ale również u obserwatorów śledzących ruch powietrzny nad kontynentem.
Kontrola na lotnisku
Samolot węgierskich linii lotniczych Wizz Air wylądował na lotnisku w Budapeszcie o godzinie 12:08. Po lądowaniu służby podjęły pilną kontrolę całej maszyny, a myśliwiec wrócił do bazy lotniczej w Kecskemét.
Policja wprowadziła dodatkowe środki bezpieczeństwa, a jeden z pasów startowych został tymczasowo wyłączony z użytkowania. Dla Wizz Air to kolejny trudny moment tej jesieni – niedawno linia kasowała loty z Polski na sezon zimowy.
Historia incydentów
W lipcu 2026 roku samolot Wizz Air lecący do Polski awaryjnie lądował w drodze z Bergen do Warszawy. Pod koniec sierpnia brytyjska przestrzeń powietrzna była świadkiem innego poważnego incydentu z udziałem węgierskiego przewoźnika.
Choć tamto zdarzenie wiązało się z problemami pogodowymi i zamknięciem lotniska Londyn-Luton, każdy sygnał o domniemanych materiałach wybuchowych uruchamia bezwzględną machinę bezpieczeństwa NATO i lokalnych sił zbrojnych.