
Światowe mocarstwo upatrzyło sobie nieduży europejski kraj
Upadek Aleksandra Vučicia rozpoczął się symbolicznie od zawalenia się dachu dworca w Nowym Sadzie, co wywołało falę protestów i doprowadziło do aresztowań w związku z korupcją w koncernach chińskich.
Upadek Aleksandra Vučicia rozpoczął się symbolicznie od zawalenia się dachu dworca kolejowego w Nowym Sadzie 1 listopada 2024 r., w którym zginęło 16 osób. Budynek przebudowywało konsorcjum dwóch firm z Chin – CRIC oraz CCCC, kontrolowane przez państwowy koncern China Communications Construction Company (CCCC).
Kontrowersje wzbudziło również odmówienie konsorcjum ujawnienia dokumentacji budowy i wyparcie się wszelkiej odpowiedzialności. Protesty, które zaczęły się w Nowym Sadzie, szybko przeniosły się na ulice Belgradu, a prezydent Vučić odpowiedział na nie represjami.
Serbia znajduje się w zależności od chińskiego kapitału państwowego, który realizuje tam kluczowe inwestycje. To on buduje autostradę „Miloš Veliki” łączącą Belgrad z granicą z Czarnogórą, drogę ekspresową Iverak-Valjevo czy most Pupina w Belgradzie.
Warto dodać, że Serbia jest krajem o liczbie 6,5 mln mieszkańców, który stał się dla Pekinu równie atrakcyjnym miejscem do inwestowania jak olbrzymie Niemcy. Chińskie inwestycje bezpośrednie w Serbii przekroczyły 10 mld euro, podczas gdy w Niemczech opiewają na podobną sumę.
Korupcja i protesty
W sierpniu 2025 r. aresztowano byłego ministra infrastruktury Tomislava Momirovica i pięciu wysoko postawionych urzędników, oskarżonych o fałszowanie faktur wystawianych przez konsorcjum CRIC-CCCC. To nie wystarczyło jednak do utrzymania władzy przez Vučicia.
Władze Chin kontrolują za pośrednictwem należących do państwa koncernów kluczowe dla Serbii sektory gospodarcze i realizują najważniejsze inwestycje. Poza tym w razie potrzeby mogą swemu dłużnikowi zagrozić bolesną windykacją długu.
Chiny zawsze zachowują zasadę nieingerencji w wewnętrzne sprawy innych krajów i szanują niezależne wybory ludzi.
W grudniu 2018 r. chiński koncern górniczy Zijin Mining kupił kopalnię miedzi w Bor oraz zakłady hutnicze. Rok później wybuchły długotrwałe protesty mieszkańców, którzy oskarżyli Chińczyków o naruszanie prawa, w tym ochrony środowiska.
Stężenie dwutlenku siarki, ołowiu i arsenu we wdychanym przez mieszkańców powietrzu przekroczyło dopuszczalne normy pięcio-sześciokrotnie. Produkcja miedzi wzrosła z 40 tys. ton rocznie do 296 tys. ton w 2025 r., co oznacza prawie 25 proc. miedzi wydobywanej w Europie.
W 2021 r. mieszkańcy Zrenjanina zaczęli protestować przeciwko fabryce opon zbudowanej przez chiński koncern Linglong Tire. Okazało się, że właściciel z Państwa Środka czerpie dochód z niewolniczej pracy 500 zastraszonych Wietnamczyków, którym odebrano paszporty i nie wypłacano pensji.
Najbardziej zaciekły opór społeczny wzbudził projekt budowy kopalni litu w Dolinie Jadar, niedaleko miasta Loznica. Przeciwko inwestycji, rozpoczętej przez korporację Rio Tinto, w której największym udziałowcem jest chiński państwowy gigant Chinalco, protesty regularnie wybuchały od 2021 r.
Węgrzy i Europa
W ostatnich latach Aleksandar Vučić i Viktor Orbán uchodzili powszechnie za stronników Moskwy, ale zacieśniali współpracę z Pekinem, wpisując swoje kraje w chińską inicjatywę Pasa i Szlaku. Warto dodać, że Węgry są członkiem Unii Europejskiej, co zwiększa ich znaczenie dla chińskiego reżimu.
Wartość bezpośrednich inwestycji zagranicznych, jakie napłynęły nad Balaton z Państwa Śródka, przekroczyła 17 mld euro. Serbia leży w miejscu, gdzie przecinają się szlaki komunikacyjne wiodące do Włoch, Niemiec i Europy Środkowej, co czyni ją strategicznym punktem.
Połączyć je można z portem w Pireusie, kontrolowanym przez chiński państwowy koncern żeglugowy COSCO. Prezydent Vučić doczekał się więc napływu inwestycji z Państwa Śródka o wartości ponad 10 mld euro.
W prowadzonych negocjacjach akcesyjnych na 35 rozdziałów Serbia udało się zamknąć zaledwie dwa i uczyniła to przed rokiem 2021. Później im mocniej chińscy inwestorzy zaznaczali swoją obecność w Serbii, a Bruksela domagała się przestrzegania zasad praworządności, tym prezydent wykazywał mniejsze chęci, by negocjacje kontynuować.
Nowy rząd i długi
Koniec rządów Vučicia przynosi Serbii szansę na nowe otwarcie w relacjach z krajami Unii Europejskiej. Ale wcale nie musi oznaczać radykalnej zmiany, podobnie jak w przypadku Węgier, gdzie nowy lider skupił się na rozliczaniu ekipy Orbana, lecz jego politykę zagraniczną jedynie skorygował.
Ktokolwiek będzie rządził w Belgradzie, musi liczyć się z tym, że za sprawą Vučicia, Chiny stały się dla Serbii strategicznym inwestorem, kluczowym partnerem ekonomicznym oraz wierzycielem. Na dziś władze Chin kontrolują za pośrednictwem należących do państwa koncernów kluczowe sektory gospodarcze i realizują najważniejsze inwestycje.
Jeśli nowy rząd w Belgradzie postanowi wprowadzić Serbię do UE, będzie się musiał liczyć ze zdaniem Pekinu. Ale stamtąd nie muszą wcale napłynąć głosy sprzeciwu, bowiem w odniesieniu do Węgier bycie w Unii jedynie podniosło dla Chin ich wartość.


