Sikorski ujawnia. Nawrocki nakłaniał ambasadorów do rezygnacji - WP Wiadomości
Szef MSZ Radosław Sikorski oskarżył prezydenta Karola Nawrockiego o osobiste nakłanianie polskich ambasadorów do odejścia ze stanowisk. Resort ma informacje potwierdzające tę wersję.
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował w sobotę w TVN24, że dotychczasowi ambasadorowie w Chinach i Rumunii: Jakub Kumoch i Paweł Soloch, którzy złożyli rezygnację ze swoich funkcji, byli do tego „nakłaniani przez personel prezydenta” Nawrockiego. Dodał, że także na kandydatów na kolejnych ambasadorów wywierane są naciski.
Kumoch i Soloch oznajmili wcześniej, że ich decyzja to reakcja na sytuację wokół TK. Obu mianował ówczesny prezydent Andrzej Duda. Sikorski ocenił, że prezydent przekracza konstytucyjne kompetencje w sprawach Trybunału Konstytucyjnego i dyplomacji.
Korekta szefa MSZ
W poniedziałek w Sejmie szef MSZ zaznaczył, że sędziów do Trybunału Konstytucyjnego wybiera Sejm, a nie prezydent, który – jak mówił – „ma swoje protokolarne role, ale nie daje mu to podstawy do rządzenia Polską”.
Prezydent może według własnego widzimisię nadać komuś order, może nadać komuś obywatelstwo polskie, może kogoś ułaskawić, natomiast nie może wybierać sędziów i nie może też wybierać ambasadorów
Sikorski skorygował swoją wcześniejszą wypowiedź: W sprawie ambasadorów muszę skorygować swoją wcześniejszą wypowiedź, bo myślałem, że to personel pana prezydenta nakłaniał ambasadorów do rezygnacji. Okazało się, że robił to osobiście prezydent. To nie jest rola prezydenta, zmuszanie polskich ambasadorów do rezygnacji.
Oskarżenia wobec prezydenta
Sikorski był pytany o listę nieobecnych na sobotnich konsultacjach u prezydenta, czyli polityków KO i Lewicy. Odparł, że dla niego najbardziej szokująca jest lista tych, którzy byli na nich obecnych, wymieniając Grzegorza Brauna.
Sikorski ocenił, że prezydent – poprzez nieprzyjmowanie ślubowania sędziów – chce bez zmiany konstytucji uczynić z Polski republikę prezydencką. – Na to nie może być zgody. Będziemy bronić konstytucji, w której prezydent ma rolę reprezentacyjną, a nie jest szefem władzy wykonawczej – oświadczył szef MSZ.
Pytany o przerwany lot prezydenta do Senegalu, Sikorski powiedział: – Chciałbym wiedzieć, czemu to służyło. Prezydent nie zrealizował wizyty zagranicznej po to, aby wejść po nocy do budynku TK i potem z niego wyjść.