
Breivik po raz trzeci walczy o wolność. Z jego ręki zginęło 77 osób
Anders Breivik, sprawca zamachów w Oslo i na wyspie Utoya, po raz trzeci ubiega się o przedterminowe zwolnienie. Sąd norweski zgodził się na ponowną ocenę jego stanu psychicznego.
Powołani przez norweski sąd biegli po raz trzeci mają ocenić, czy Anders Breivik, sprawca ataków terrorystycznych w Oslo i na wyspie Utoya, przestał stanowić zagrożenie dla społeczeństwa i może przedterminowo wyjść na wolność. W zamachach z 2011 roku, największych we współczesnej historii Norwegii, zginęło 77 osób.
W 2012 roku Breivik został skazany na 21 lat forvaringu, czyli szczególnej kary więzienia, z minimalnym 10-letnim okresem pozbawienia wolności. Po upływie minimalnego okresu Breivik może ubiegać się o warunkowe zwolnienie, ale to on musi udowodnić, że nie stanowi już zagrożenia.
Trzeci wniosek o zwolnienie
Pierwszy wniosek w tej sprawie złożył w 2020 roku, kolejny - trzy lata później. W obu przypadkach sąd oddalił jego prośby (w 2022 i 2024 roku). W odpowiedzi na trzeci wniosek, złożony w kwietniu, norweski sąd zgodził się 6 października na ponowne zbadanie stanu psychicznego Breivika.
Ekspertyzę przygotują ci sami biegli, którzy dwa lata temu uznali, że ryzyko ponownej przemocy ze strony skazanego pozostaje wysokie. Proces w sprawie najnowszego wniosku rozpocznie się najwcześniej na początku 2027 roku.
Możliwość dalszej izolacji
Niezależnie od obecnego postępowania w 2032 roku dobiegnie końca zasądzona Breivikowi zasadnicza kara 21 lat więzienia. Nie oznacza to jednak automatycznie, że terrorysta wyjdzie na wolność, ponieważ forma wymierzonej mu kary - forvaring - różni się od zwykłej kary więzienia.
– Przy tym, co obecnie wiemy, o stosunku osadzonego do popełnionych czynów i odbywanej kary zwolnienie jest bardzo mało prawdopodobne – ocenił ekspert. – Norwegowie absolutnie nie są gotowi na jego powrót. Za sześć lat sytuacja może wyglądać inaczej, ale wyjście na wolność wymagałoby bardzo istotnej zmiany po stronie Breivika.