Reset wbrew Tuskowi? Pałac Prezydencki kreśli scenariusze i zbiera ekspertów
Prezydent Karol Nawrocki nie uzna decyzji Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które ma odbyć się 3 listopada.
Prezydent Karol Nawrocki nie uzna decyzji Zgromadzenia Ogólnego sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które ma odbyć się 3 listopada. Według głowy państwa sędziowie, którzy nie złożyli wobec niego ślubowania, nie są legalnymi sędziami.
Pałac Prezydencki konsultuje się z profesorami i prawnikami, w tym z Ryszardem Piotrowskim, Jackiem Zaleśnym, Genowefą Grabowską i Anną Łabno, uzależniając od ich opinii dalsze postępowanie w kontekście TK.
Z naszych informacji wynika, że trudno spodziewać się, by prezydent ustąpił w sporze z większością rządową. - Tuska interesuje tylko wojna. A to, co robią, to zamach stanu - przekonują rozmówcy z Pałacu.
Nowi sędziowie to uzurpatorzy
Prezydenccy urzędnicy uważają, że sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która zawiesiła sędziego Bogdana Święczkowskiego, złamała prawo i jest „uzurpatorką”. Podobnie oceniają oni tzw. nowych sędziów wybranych przez obecną koalicję.
Pałac spodziewa się, że nowi sędziowie mogą „manipulować” w kwestii kworum na Zgromadzeniu Ogólnym. Np. gdy uznają, że do uzyskania kworum wystarczy ośmioro sędziów.
Reset konstytucyjny?
Niewykluczone, że prezydent przystanie na propozycję resetu konstytucyjnego, proponowanego przez mniejsze formacje polityczne od prawa do lewa - Konfederację, Rozwój Plus, PSL, Polskę 2050 i Razem.
Reset miałby oznaczać przejście w stan spoczynku wszystkich obecnych sędziów TK i wybór nowych, już na nowych zasadach - np. większością trzech piątych głosów, z zachowaniem karencji dla byłych polityków.
Ustawę zakładającą takie rozwiązanie uchwalił w 2024 r. Sejm, ale prezydent Duda ją odrzucił. Karol Nawrocki nie wyklucza, że może w tej sprawie zmienić zdanie.
Tusk: nie ustąpi przed bezprawiem
Premier Donald Tusk uderza w prezydenta i tych, którzy podważają działania władzy w kontekście TK. - Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo - mówił Tusk.
Premier stwierdził, że „w pewnych sprawach nie może być kompromisu”, bo „wrzask, kłamstwo i bijatyka nie mogą być źródłem prawa w Polsce i nie będą”.
Do resetu potrzebne są dwie trzecie głosów w Sejmie. Dziś takiej większości nie ma, bo przeciwko resetowi są KO i PiS. Reset wymagałby złożenia poprawki do Konstytucji.
Prezydent czeka na to, co wydarzy się 2 listopada i co zrobi Anna Korwin-Piotrowska. Chce też podjąć temat TK podczas Rady Bezpieczeństwa Narodowego 3 listopada, domagając się wyjaśnień w sprawie wpisu Sztabu Generalnego Wojska Polskiego o demonstracjach przed TK.