
Bosak uderza w rząd Tuska. Żąda dymisji premiera i ministra
Lider Konfederacji Krzysztof Bosak we wtorek oświadczył, że Ruch Narodowy domaga się dymisji premiera Donalda Tuska i ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego w związku z sytuacją w Trybunale Konstytucyjnym.
Konfederacja potraktuje próby podejmowania decyzji w imieniu Trybunału Konstytucyjnego przez osoby niebędące zaprzysiężonymi sędziami jako zamach na konstytucyjny organ państwa. Lider Konfederacji Krzysztof Bosak ostrzegł, że w przypadku eskalacji sytuacji Ruch Narodowy będzie traktować takie działania jako atak na konstytucję.
Podczas konferencji prasowej przed siedzibą TK Bosak powiedział, że „jeżeli w następnych dniach dojdzie do eskalacji jakiejkolwiek, na przykład do próby podejmowania decyzji rzekomo w imieniu Trybunału Konstytucyjnego przez osoby, które nie są zaprzysiężonymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego, które próbują bez żadnej podstawy prawnej sparaliżować działanie TK”, Ruch Narodowy będzie traktować takie działania jako zamach na konstytucyjny organ państwa.
Lider Konfederacji dodał, że „Tu nie będzie dla nikogo taryfy ulgowej. (...) Jeżeli strona rządowa nie odpuści, to rozliczenia będą musiały nastąpić po upadku rządu i ten upadek rządu prędzej czy później nastąpi”.
W związku z sytuacją w TK Konfederacja domaga się wycofania policji z budynku i terenu Trybunału. Bosak stwierdził, że partia nie zgadza się na gwałcenie samodzielności instytucji konstytucyjnych i paraliżowanie działania Straży Trybunału Konstytucyjnego.
Lider Konfederacji argumentował, że policja nie może być wykorzystywana w „nielegalnych celach”. Według niego, jeżeli nie ma zagrożenia bezpieczeństwa, nie ma powodu do wzywania tysięcy funkcjonariuszy z całego kraju.
Bosak zapowiedział, że prace TK muszą zostać odblokowane, a sędziowie muszą wrócić do normalnej pracy i orzekania. Dodał, że goście Trybunału „muszą czuć się bezpiecznie”, a w gmachu TK muszą być warunki do normalnej pracy.
Konfederacja domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy dopuścili się złamania prawa i zmuszania funkcjonariuszy do łamania prawa. Bosak wskazał, że mogą to być dowódcy w Policji, a być może również minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński.
Zapowiedziano uchwałę o skróceniu kadencji Sejmu. Bosak stwierdził, że Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie zagwarantować przestrzegania ani prawa, ani konstytucji, ani prawidłowego rządowania.
W piątek, 30 października wieczorem, przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem sędzia została kierującą Trybunału Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywa w siedzibie Trybunału. Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest.
Bogdan Święczkowski oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy. Spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Karol Nawrocki zwołał też pilne konsultacje polityczne w Pałacu Prezydenckim.
W sobotnim orędziu premier Donald Tusk podkreślił, że Sejm obecnej kadencji „wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie”. Premier stwierdził, że prezydent Nawrocki ślubowania od nich nie odebrał, a prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy.
Premier dodał, że „kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani”. Tusk stwierdził, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.
Premier stwierdził też, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Sejm obecnej kadencji wybrał sześcioro nowych sędziów TK - Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Sławomira Patyrę, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Taborowskiego oraz Macieja Berka. Prezydent zaprosił jedynie pierwszą trójkę spośród wybranych sędziów TK, którzy złożyli ślubowanie w jego obecności.
Pozostałe osoby wybrane na sędziów TK nie zostały zaproszone przez prezydenta i złożyły ślubowanie w innej formie, posługując się formułą, zgodnie z którą czynią to „wobec prezydenta”.
W niedzielę Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń podkreślił w liście skierowanym do policjantów, że każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących TK w piątek i sobotę, nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem.
Komendant Główny Policji zapewnił, że wszystkie ostatnie działania policjantów pod TK były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Podkreślił też, że Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa.
Konfederacja zapowiada dalsze kroki
Lider Konfederacji Krzysztof Bosak zapowiedział, że partia domaga się nie tylko dymisji ministra spraw wewnętrznych Marcina Kierwińskiego, ale i premiera Donalda Tuska. Bosak stwierdził, że Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie zagwarantować przestrzegania ani prawa, ani konstytucji, ani prawidłowego rządowania.
Konfederacja zapowiedziała już dwa dni temu uchwałę o skróceniu kadencji Sejmu. Bosak powiedział, że rozliczenia dla rządu nastąpią po jego upadku.
W związku z sytuacją w TK Konfederacja domaga się wycofania policji z budynku i terenu Trybunału. Bosak stwierdził, że partia nie zgadza się na gwałcenie samodzielności instytucji konstytucyjnych i paraliżowanie działania Straży Trybunału Konstytucyjnego.
Lider Konfederacji argumentował, że policja nie może być wykorzystywana w „nielegalnych celach”. Według niego, jeżeli nie ma zagrożenia bezpieczeństwa, nie ma powodu do wzywania tysięcy funkcjonariuszy z całego kraju.
Bosak zapowiedział, że prace TK muszą zostać odblokowane, a sędziowie muszą wrócić do normalnej pracy i orzekania. Dodał, że goście Trybunału „muszą czuć się bezpiecznie”, a w gmachu TK muszą być warunki do normalnej pracy.
Konfederacja domaga się pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy dopuścili się złamania prawa i zmuszania funkcjonariuszy do łamania prawa. Bosak wskazał, że mogą to być dowódcy w Policji, a być może również minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński.
Zapowiedziano uchwałę o skróceniu kadencji Sejmu. Bosak stwierdził, że Rząd Donalda Tuska nie jest w stanie zagwarantować przestrzegania ani prawa, ani konstytucji, ani prawidłowego rządowania.
W piątek, 30 października wieczorem, przedstawiciele grupy wybranej w tej kadencji Sejmu przekazali informację, że Anna Korwin-Piotrowska jako najstarsza stażem sędzia została kierującą Trybunału Konstytucyjnym i wydała zarządzenie o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Korwin-Piotrowska poinformowała, że wraz z sześciorgiem innych osób wybranych w tej kadencji na sędziów TK przebywa w siedzibie Trybunału. Przed siedzibą TK nasilił się wówczas protest.
Bogdan Święczkowski oświadczył, że jako prezes TK jest jedynym administratorem budynku Trybunału, a „wszelkie decyzje podejmowane przez uzurpatorów są bezprawne od początku do końca”.
W związku z sytuacją w TK prezydent Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i w piątek późnym wieczorem wrócił do Warszawy. Spotkał się m.in. z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim, a następnie przyjechał do siedziby TK.
W sobotę nad ranem prezydent wydał oświadczenie mówiące, że „doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego RP i siłowego przejęcia konstytucyjnego organu państwa”. Karol Nawrocki zwołał też pilne konsultacje polityczne w Pałacu Prezydenckim.
W sobotnim orędziu premier Donald Tusk podkreślił, że Sejm obecnej kadencji „wybrał nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie”. Premier stwierdził, że prezydent Nawrocki ślubowania od nich nie odebrał, a prezes TK Bogdan Święczkowski uniemożliwiał im podjęcie pracy.
Premier dodał, że „kiedy po wielu tygodniach cierpliwego wyczekiwania postanowili podjąć swoje obowiązki (...), zostali zaatakowani”. Tusk stwierdził, że policja „chroniła Trybunał przed napastnikami”.
Premier stwierdził też, że „atak na Trybunał Konstytucyjny i jego sędziów to kolejna odsłona procesu niszczenia rządów prawa w Polsce przez PiS i prezydentów Andrzeja Dudę i Karola Nawrockiego”, a „państwo musi być silne i zdolne do egzekwowania sprawiedliwości”.
Sejm obecnej kadencji wybrał sześcioro nowych sędziów TK - Magdalenę Bentkowską, Dariusza Szostka, Sławomira Patyrę, Krystiana Markiewicza, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Piotrowską, Macieja Taborowskiego oraz Macieja Berka. Prezydent zaprosił jedynie pierwszą trójkę spośród wybranych sędziów TK, którzy złożyli ślubowanie w jego obecności.
Pozostałe osoby wybrane na sędziów TK nie zostały zaproszone przez prezydenta i złożyły ślubowanie w innej formie, posługując się formułą, zgodnie z którą czynią to „wobec prezydenta”.
W niedzielę Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń podkreślił w liście skierowanym do policjantów, że każdy, kto obserwował przebieg wydarzeń dotyczących TK w piątek i sobotę, nie powinien mieć wątpliwości, że obecność policjantów była konieczna dla zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko osobom znajdującym się wewnątrz Trybunału, ale także tysiącom zgromadzonych przed budynkiem.
Komendant Główny Policji zapewnił, że wszystkie ostatnie działania policjantów pod TK były w pełni zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Podkreślił też, że Policja nigdy nie jest stroną żadnego sporu, jest gwarantem zapewnienia bezpieczeństwa.