
Droga od budżetowej gierki w RPG Maker do GOTY 2026. Ten chiński zespół to prawdziwi pasjonaci - PPE
Phantom Blade Zero sprzedało się w nakładzie ponad 4 mln kopii na wszystkich platformach, stając się największym debiutem 2026 roku.
Sukces Phantom Blade Zero jest kolosalny. To już największy debiut 2026 roku, a gra powalczy o najważniejsze nagrody branżowe i tytuł GOTY (Game of the Year). Szef chińskiego S-Game opowiada, jak było możliwe sięgnięcie po takie wyniki.
Skromne początki
Soulframe Liang, szef S-Game, wspomina o swoich skromnych początkach. Zaczynał marząc o projekcie na miarę Phantom Blade Zero, nie mając żadnego doświadczenia i bardzo skromnych środków. Już na studiach stworzył i wydał pierwszą grę indie - Rainblood: Town of Death, wykonaną przy pomocy RPG Makera.
Pecetowa gra zachwyciła najpierw publiczność w Chinach, a następnie otrzymała angielskie tłumaczenie w 2010 roku. Stanowi ona fundament fabularny dla całego uniwersum Phantom Blade, łączącego elementy dark fantasy, filmów wuxia oraz dawnych chińskich legend.
Pasja i zaangażowanie
Soulframe Liang podkreśla niesamowitą pasję i pracowitość swojego zespołu. Ekipa nagrała tysiące godzin sesji motion capture z obsesyjną dbałością o szczegóły, z udziałem chińskich mistrzów dawnych sztuk walk oraz mnichów ze świątyni Szaolin.
Tworzenie gier nie zawsze jest racjonalnym zajęciem. Czasami to pasja i odrobina szaleństwa nadają grze jej najbogatszy smak.
Michael Chang, dyrektor artystyczny, samodzielnie narysował setki obrazów z postaciami i sceneriami. Caisheng Bo, dyrektor muzyczny, stworzył ponad 10 godzin muzyki, grając samodzielnie na prawie wszystkich instrumentach i dbając o audio design oraz mixing.
Kolejny krok
Wpis szefa S-Game wskazuje, że Phantom Blade Zero to tylko początek. Zespół chce dalej realizować marzenie stworzenia najlepszej gry akcji wuxia w historii. Po gigantycznym sukcesie gry, sequel jest już pewniakiem.