
Specjalna operacja przy granicy Polski z rosyjskim obwodem. "Są sygnały"
Komenda Główna Policji uruchomiła operację specjalną w rejonie granicy z obwodem królewieckim w celu prewencyjnego zapobiegania możliwym aktom dywersji.
W działaniach uczestniczą służby specjalne, wojsko, straż graniczna oraz policja. Centrum dowodzenia operacją znajduje się w Komendzie Głównej Policji, a działania obejmują współpracę komend wojewódzkich w Olsztynie i Białymstoku.
Informacje o zagrożeniach
Operacja opiera się na informacjach od Służby Wywiadu Wojskowego oraz służb sojuszniczych o możliwych prowokacjach i sabotażu. Wymieniano zagrożenie naruszenia granicy przez uzbrojone grupy i próby podjęcia działań dywersyjnych.
Policja zabezpiecza obwód królewiecki pod kątem ewentualnych wydarzeń, które mogłyby doprowadzić do aktów dywersji
Wzmocnienia na granicy
Na pogranicze przybyły wzmocnienia z policyjnych komend z kilku województw. W działania zabezpieczające zaangażowani są też kontrterroryści. Szef policji zaprzeczył, że działania mobilizacyjne są związane z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego.
To wynika z informacji, które posiadamy też od służb zewnętrznych. My mamy zadbać o bezpieczeństwo obywateli, którzy tam mieszkają, ale też o placówki i o wszelkiego rodzaju sytuacje, które mogą być zagrożeniem dla społeczeństwa - relacjonował gen. insp. Boroń.
Przykłady zagrożeń
Rosja i Białoruś próbują „testować” granice państw Zachodu. W październiku na granicy Białorusji i Łotwy doszło do starcia między uzbrojoną eskortą a łotewskimi żołnierzami, gdy zamaskowani mężczyźni próbowali przedostać się z grupą migrantów.