
Komisja Europejska po stronie rządu. Spór o Trybunał przechodzi w otwartą fazę, a na horyzoncie pojawia się kwestia NBP - XTB.com
Komisja Europejska jednoznacznie opowiedziała się po stronie rządu Donalda Tuska w sporze o Trybunał Konstytucyjny, co zwiększyło napięcie w polityce. Złoty osłabił się do euro, a para EURPLN wzrosła do najwyższego poziomu od trzech lat.
W poniedziałek Komisja Europejska jednoznacznie opowiedziała się po stronie rządu Donalda Tuska w trwającym od weekendu sporze o Trybunał Konstytucyjny. Komisarz Michael McGrath zaznaczył, że polskie władze muszą zapewnić niezależność sądownictwa.
Polski Trybunał Konstytucyjny musi być w stanie funkcjonować zgodnie z polską konstytucją i orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE. To ma znaczenie dla każdego polskiego obywatela i to polskie władze muszą to zapewnić.
Prezydent Karol Nawrocki, który przerwał lot do Senegalu, określił działania rządu jako naruszenie porządku konstytucyjnego i siłowe przejęcie instytucji. Zwołał konsultacje z liderami partii parlamentarnych, jednak rozmowy nie przyniosły przełomu.
Złoty w poniedziałek rano osłabił się do 4,42 w stosunku do euro, co oznacza najwyższy poziom na parze EURPLN od trzech lat. Para ta rośnie już o około 5% od początku tego roku, choć ruch ten jest ograniczony.
Sytuację związaną z TK rynek traktuje na razie jako jeden z wielu czynników ryzyka, a nie wydarzenie zmieniające obraz sytuacji. Na kierunku złotego i polskich aktywów decydują przede wszystkim czynniki globalne, takie jak wybory połówkowe w USA.
Ostrzejsze stanowisko Komisji
W sobotę wieczorem Komisja Europejska wezwała prezydenta Nawrockiego do zaakceptowania nowych sędziów wybranych przez Sejm. Komisja nie poparła wprost samego sposobu odsunięcia Święczkowskiego i Sochańskiego od obowiązków, skupiając się na prawie Sejmu do obsadzania wakatów.
Grupa Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim wystąpiła z ostrą krytyką wobec Komisji i rządu Tuska, zarzucając im podważanie niezależności sądownictwa. Węgierski premier Viktor Orbán napisał na Facebooku, że Polacy powstali przeciwko „wspieranej przez Brukselę lewicowej autokracji Tuska”.
Obecny spór może wprowadzić nową niepewność do relacji, które Tusk od 2023 roku starał się odbudować. Wcześniej, w okresie rządów PiS, Komisja Europejska była instytucją wstrzymującą część funduszy dla Polski z powodu obaw o praworządność.
Kwestia NBP jako prawdziwa czerwona linia
Najpoważniejszym ryzykiem dla postrzegania Polski przez inwestorów zagranicznych nie jest dziś sam Trybunał, lecz możliwość przeniesienia podobnego konfliktu na Narodowy Bank Polski. Równolegle do sporu o TK toczy się napięcie między rządem a prezesem NBP Adamem Glapińskim.
Komisja śledcza Sejmu zakończyła w październiku dwuletnie dochodzenie, popierając wszystkie osiem zarzutów wobec Glapińskiego, w tym dotyczących obniżki stóp procentowych tuż przed wyborami w 2023 roku. Prezes banku odrzuca te zarzuty i ostrzega, że dochodzenie może zaszkodzić międzynarodowej reputacji Polski.
Dodatkowym źródłem napięcia jest impas wokół obsady zarządu NBP: czterech kandydatów czeka na zgodę premiera, a 4 listopada wygasa kadencja jednego z obecnych członków zarządu. Minister finansów Andrzej Domański powiedział, że chce uregulować sytuację w zarządzie banku centralnego.
Dla inwestorów zagranicznych planujących wieloletnie projekty, kluczowa jest pewność, że prawo będzie egzekwowane w ten sam sposób niezależnie od tego, kto rządzi. Każda kolejna odsłona sporu o obsadę Trybunału podtrzymuje wrażenie, że reguły gry mogą się zmieniać wraz ze zmianą władzy.