Skip to main content
Narodowy Bank Polski przed paraliżem. Zarząd może działać w nielegalnym składzie - Radio ESKA

Narodowy Bank Polski przed paraliżem. Zarząd może działać w nielegalnym składzie - Radio ESKA

""Narodowy Bank Polski" OR NBP" - Google News
2 lis 2026, 12:09News
Oryginał
2 min czytania

4 listopada 2026 roku zarząd NBP może zacząć funkcjonować w składu niezgodnym z prawem, gdyż polityczny impas między prezydentem Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem blokuje kluczowe nominacje.

Narodowy Bank Polski znajduje się na progu głębokiego kryzysu instytucjonalnego. Już 4 listopada 2026 roku zarząd NBP może zacząć funkcjonować w składzie niezgodnym z obowiązującym prawem. Przyczyną jest polityczny impas między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim, który wstrzymuje najważniejsze nominacje w banku centralnym.

Kolejna odsłona sporu na szczytach władzy o kluczowe instytucje państwowe zagraża polskiej gospodarce, a złoty już teraz wyraźnie traci na wartości. Kurs euro w nocy dotarł do poziomu 4,43 zł.

Kryzys kadrowy

Najważniejszym terminem w tej sprawie jest 4 listopada 2026 roku, kiedy to wygasa kadencja Adama Lipińskiego, pełniącego funkcję wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego. Przepisy ustawy o NBP precyzują, że zarząd banku centralnego musi składać się z od sześciu do ośmiu członków.

W tej chwili w jego skład wchodzi dokładnie sześć osób, więc odejście wiceprezesa Lipińskiego bez jednoczesnego powołania następcy zredukuje ten organ do zaledwie pięciu członków. W praktyce oznacza to, że gremium kierujące polskim bankiem centralnym już niebawem może funkcjonować w okrojonym składzie, który nie spełnia wymogów prawa.

Polityczny impas

Obecne problemy wynikają bezpośrednio z trwającego od dłuższego czasu konfliktu politycznego. Zgodnie z obowiązującą procedurą, wniosek o powołanie członków zarządu składa prezes NBP Adam Glapiński, a następnie nominacji dokonuje prezydent Karol Nawrocki. Na samym końcu dokumenty wymagają jednak jeszcze podpisu premiera Donalda Tuska, czyli tak zwanej kontrasygnaty.

Właśnie na tym etapie procedura utknęła w martwym punkcie. Prezydent Karol Nawrocki już w październiku skierował do kancelarii premiera wnioski dotyczące powołania w skład zarządu NBP czterech kandydatów, którymi są Marta Kightley, Ludwik Kotecki, Przemysław Litwiniuk oraz Marcin Zarzecki. Dokumenty te wciąż czekają na biurku szefa rządu i nie doczekały się akceptacji.

4 listopada wygasa mandat jednego z członków zarządu NBP. Zobaczymy, czy będą podpisy pod wnioskami o mianowanie kolejnych członków zarządu NBP. Ja bym wolał, aby kwestia zarządu NBP została uregulowana. To nie są moje decyzje. To jest decyzja premiera, z którym będę o tym rozmawiał.

Andrzej Domański, minister finansów

Rozwiązania awaryjne

Wobec widma paraliżu instytucji w przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się koncepcje wdrożenia rozwiązań siłowych, polegających na wprowadzeniu do NBP kuratora bądź zarządu komisarycznego. Zdecydowanie się na taki krok wiązałoby się z odsunięciem od władzy obecnego kierownictwa banku i wywołałoby bezprecedensową batalię prawną.

Szef resortu finansów tonuje nastroje wokół banku centralnego. Andrzej Domański na obecnym etapie wyklucza scenariusz wprowadzenia zarządu komisarycznego do NBP i zapowiada rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem na temat wyjścia z impasu. Czasu na działanie pozostaje jednak coraz mniej, a uniknięcie chaosu w Narodowym Banku Polskim zależy wyłącznie od decyzji polityków.

Euro
EURPLN
Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram