
Iran ostrzega USA, pierwszy taki przekaz. "Prezydent nie będzie w stanie"
Rzecznik irańskiej armii Mohammad Akraminia ostrzegł, że ewentualna wojna z USA mogłaby trwać dłużej niż poprzedni konflikt, a prezydent USA nie dyktowałby warunków zakończenia.
Nad Bliskim Wschodem wciąż wisi widmo powrotu do pełnej eskalacji w wojnie USA z Iranem. Scenariusz ten - według doniesień mediów - może ziścić się po wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych, które odbędą się we wtorek. Teheran stara się odstraszyć USA, ostrzegając, że ewentualna nowa faza wojny może trwać dłużej niż poprzednia runda walk.
Ostrzeżenie Iranu
Ewentualna wojna w przyszłości mogłaby trwać dłużej niż poprzedni konflikt, a prezydent USA nie byłby w stanie dyktować warunków jej zakończenia i terminu - powiedział rzecznik irańskiej armii Mohammad Akraminia. Ostrzeżenie wydano po tym, jak media w USA poinformowały o rozmowie Donalda Trumpa z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu.
Ewentualna wojna w przyszłości mogłaby trwać dłużej niż poprzedni konflikt, a prezydent USA nie byłby w stanie dyktować warunków jej zakończenia i terminu
Naciski Izraela
Z doniesień Axios wynika, że Netanjahu naciskał na Trumpa, by ten po wyborach niezwłocznie wrócił do ataków na Iran. Z kolei prezydent USA stał na stanowisku, by poczekać, czy trwające rozmowy przełożą się na efekty. Izraelskie źródło mówiło o rozmowie „trudnej”, z kolei amerykańskie o „bezpośredniej”.
Ostrzeżenia ajatollah
Wcześniej Amerykanów ostrzegał też ajatollah Modżtaba Chamenei w pisemnym orędziu. Mówił on o ogromnym konflikcie, który nie miałby ograniczeń geograficznych. „Wyznaczono ogromny teatr działań, gdzie można wrogowi zadawać straty” - brzmi fragment.
Mamy nadzieję, że druga strona wybierze dyplomację, wykazując się rozsądkiem - mówił szef MSZ Iranu Abbas Aragczi. Napięcie panuje w całym regionie. Doradca dyplomatyczny prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich Anwar Gargash stwierdził, że liczą na dyplomatyczny przełom, ale szykują się na najgorsze.