Za granicą piszą o aferze wokół NBP. Co to oznacza dla gospodarki? - Money.pl
Sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie ws. wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności prezesa NBP Adama Glapińskiego. Głosowanie w Sejmu zaplanowano na listopad.
W październiku sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej przyjęła sprawozdanie ws. wstępnego wniosku o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu prezesa NBP Adama Glapińskiego. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że głosowanie Sejmu ws. wniosku o postawienie Glapińskiego przed TS zaplanowane jest na drugą połowę listopada.
Zarzuty wobec Glapińskiego
Wnioskodawcy zarzucają prezesowi NBP naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej, dokonywanie interwencji walutowych bez podobnego upoważnienia zarządu NBP, czy poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
Konsekwencje dla NBP
Posłowie partii rządzącej twierdzą, że doprowadziłoby to do zawieszenia Glapińskiego w pełnieniu funkcji przewodniczącego Rady Polityki Pieniężnej, która ustala stopy procentowe, oraz prezesa zarządu NBP. Pogląd ten jest sprzeczny z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 2024 r., które stwierdziło, że prezes banku centralnego nie może zostać zawieszony.
Przemysław Litwiniuk, prawnik i członek RPP, stwierdził, że zawieszenie prezesa jest niemożliwe „zarówno na mocy prawa polskiego, jak i unijnego”. Teoretycznie próba zawieszenia mogłaby skłonić Europejski Bank Centralny do interwencji, gdyby uznał, że podważa to niezależność NBP.
Na sytuację w NBP wpływa również konflikt między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim. Członków zarządu NBP powołuje prezydent na wniosek prezesa, ale potrzebna jest zgoda premiera. Cztery kandydatury czekają na akceptację Tuska, a 4 listopada wygasa mandat członka zarządu Adama Lipińskiego.
Ja bym wolał, aby kwestia zarządu NBP została uregulowana. To nie są moje decyzje. To jest decyzja premiera, z którym będę o tym rozmawiał - stwierdził minister finansów Andrzej Domański.