Zastrzelili go w centrum Paryża. Kulisy egzekucji "wroga publicznego nr 1"
2 listopada 1979 roku Jacques Mesrine, nazywany „wrogiem publicznym nr 1”, został zastrzelony przez policję w centrum Paryża.
Gdy 2 listopada 1979 r. złote BMW Mesrine'a zatrzymało się na światłach przy Porte de Clignancourt, gangster nie wiedział, że to ostatnie sekundy jego życia. Czterej policyjni snajperzy ukryci w furgonce otworzyli ogień, zanim Mesrine zdążył sięgnąć po broń.
Mesrine nie był zwykłym bandytą. Był popkulturowym fenomenem, odpowiedzialnym za napady na banki, kasyna i porwania, w tym francuskiego miliardera Henriego Lelièvre'a. Słynął z brawurowych ucieczek z więzień, nawet z paryskiego La Santé.
Gangster i media
Mistrzowsko grał na nosie władzy, udzielając wywiadów magazynowi Paris Match i pozując do zdjęć z bronią. Prasa nazwała go Człowiekiem o tysiącu twarzy ze względu na liczne przebrania. Społeczeństwo było podzielone: dla jednych był mordercą, dla innych antyestablishmentowym bohaterem.
Kontrowersyjna akcja
Francuskie państwo powołało specjalną komórkę antyterrorystyczną, by zneutralizować Mesrine'a. Akcja z udziałem BRI zakończyła się jednak śmiercią gangstera i ciężkim rannym jego partnerki, Sylvii Jeanjacquot, która straciła oko.
Policja nie podjęła próby aresztowania, nie było wezwania do poddania się. Ciało Mesrine'a jeszcze przez godzinę leżało na widoku tłumu. Metoda likwidacji wywołała debatę o granicy między policyjną operacją a egzekucją.