
To może być siatkarska rewolucja. Protesty Włochów, Polska kontruje. Świderski z jasną deklaracją - Interia Sport
Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) proponuje rewolucyjny kalendarz na lata 2029-2032, z mistrzostwami świata przeniesionymi na zimę, co wywołuje sprzeciw włoskich klubów.
Lato dla kadry, okres od października do maja dla klubów - taki podział obowiązywał w ostatnich latach w siatkówce. Imprez reprezentacyjnych rangi mistrzowskiej jest jednak coraz więcej, mistrzostwa świata są rozgrywane już nie co cztery, a co dwa lata. A teraz w dodatku mogą zostać przeniesione na zimę.
To najbardziej kontrowersyjne założenie nowego siatkarskiego kalendarza na lata 2029-2032, który miałby doprowadzić siatkówkę do igrzysk olimpijskich w Brisbane. Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej, czyli FIVB, prowadzi konsultacje w tej sprawie.
Włoski sprzeciw
Mocny głos przeciwko propozycjom FIVB zabrał Gino Sirci, właściciel i prezes Sir Susa Scai Perugia, jednego z najpotężniejszych europejskich klubów. Pod koniec ubiegłego tygodnia zwołał nadzwyczajną konferencję prasową, nawołując do zablokowania projektu.
Będziemy mieli mniej widzów, mniej sponsorów, mniej pieniędzy i nastąpi stopniowe osłabianie klubów. To byłby powolny, ale nieubłagany spadek ich znaczenia
Sirci twierdzi, że rozgrywki reprezentacyjne chcą zawłaszczyć najbardziej atrakcyjny moment sezonu. Włoski klub ukuł hasło #NoClubsNoVolley - „Bez klubów nie ma siatkówki”, z którym pozował wraz z gwiazdami, w tym Kamilem Semeniukiem.
Polska popiera zmiany
Jasne jest stanowisko Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Prezes Sebastian Świderski jest zwolennikiem zmian, argumentując, że podział kalendarza spowoduje więcej aktywności zarówno dla klubów, jak i reprezentacji.
Popieram ten projekt, bo kluby będą mieć więcej możliwości. Dzisiaj przez pięć, czasami sześć miesięcy zawodników nie ma w klubie i klub nie ma żadnej aktywności
Świderski pyta przeciwników projektu, czy odpowiednio skupili się na jego analizie. Podkreśla, że nowy kalendarz daje więcej czasu - 35 tygodni zamiast dotychczasowych 29-30.
Obawy i szanse
Trener Angelo Lorenzetti ostrzega, że wzrośnie ryzyko kontuzji, a Kamil Semeniuk zwraca uwagę na rosnące obciążenia siatkarzy. Ekspert Jakub Bednaruk ocenia jednak, że siatkówka musi szukać nowych rozwiązań, by się rozwijać.
Bednaruk widzi w zmianach szansę na uporządkowanie transferów, proponując wprowadzenie okienka transferowego podobnego do tego w piłce nożnej. Prezes PZPS przyznaje, że spodziewa się sprzeciwu trenerów, ale krótsza przerwa latem pozwoli zawodnikom na lepsze przygotowania.
Świderski zaznacza, że FIVB musi patrzeć globalnie, a nie tylko na indywidualne interesy. Podkreśla, że zmiany są nieuniknione, jeśli siatkówka ma się rozwijać i lepiej przygotować do igrzysk w Brisbane. Nowy system mógłby wejść w życie po igrzyskach w Los Angeles.