Skip to main content
"Idzie prezydent". Nawrocki wdarł się do TK i... nie wiedział, co dalej?

"Idzie prezydent". Nawrocki wdarł się do TK i... nie wiedział, co dalej?

naTemat.pl - artykuły i wpisy blogerów
2 lis 2026, 07:34Natemat
Oryginał
1 min czytania

Prezydent Karol Nawrocki wtargnął do Trybunału Konstytucyjnego z okrzykiem „Idzie prezydent”, staraniał sędzię i krążył po korytarzach, nie wiedząc, co robić.

Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która przejęła kierowanie Trybunałem Konstytucyjnym po odsunięciu Bogdana Święczkowskiego i Bartłomieja Sochańskiego, opowiedziała w TVN24 o nocnej wizycie prezydenta Karola Nawrockiego. Do zdarzenia doszło w piątek tuż przed godziną 22:00, tuż po powrocie prezydenta z przerwanego wyjazdu do Senegalu.

Jak relacjonowała sędzia, prezydent wtargnął do gmachu TK z grupą kilkudziesięciu osób, w tym urzędników Kancelarii Prezydenta i funkcjonariuszy SOP. – Podniesionym głosem wypowiedział słowa: „idzie prezydent”. Zrozumiałam tę wypowiedź, że wszyscy powinniśmy się rozstąpić – powiedziała.

Szarpanina w progu

Korwin-Piotrowska opowiedziała, że wyszła z innymi sędziami, by przywitać prezydenta, ale jego zachowanie wskazywało, że nie zamierza się zatrzymać. – Prezydent natarł na mnie, ale mam wrażenie, że przynajmniej na ułamek sekundy się zatrzymał. Nie pokonał od razu bariery, którą stworzyliśmy – stwierdziła.

Wtargnęła gromada osób, co do których nawet nie wiedzieliśmy, kim są

Anna Korwin-Piotrowska, sędzia TK

Wyzywanie sędziów

Według sędzi, Nawrocki do wybranych przez Sejm sędziów wykrzykiwał, że nie są sędziami. Jej zdaniem prezydent nie zamierzał podejmować rozmów ani zapoznać się z treścią zarządzeń o zawieszeniu Święczkowskiego i Sochańskiego ani z wnioskami prokuratora generalnego Waldemara Żurka.

Otoczenie prezydenta miało twierdzić, że szuka kluczy do gabinetu wiceprezesa TK. Korwin-Piotrowska pytana, czy szukano dokumentów, odpowiedziała: „Tego nie wiem”.

Bezładny rajd

Najbardziej absurdalnym momentem miała być finał prezydenckiej wizyty. Po zwymyślaniu sędziów i siłowym wejściu do strefy gabinetów, Nawrocki bezładnie krążył po korytarzach i gabinecie prezesa, zaglądając w kąty. Po kilku minutach opuścił gmach, wsiadając do czekającej limuzyny.

Sędzia uznała, że działania prezydenta przekroczyły jego uprawnienia. – Pan prezydent, jeżeli wchodzi w majestacie władzy wykonawczej, to jest ono ograniczone do szczególnych sytuacji, żeby nie naruszyć niezależności władzy – argumentowała. Pytana, czy prezydent był „uzurpatorem”, Korwin-Piotrowska potwierdziła.

Z.ai
Article written by AI
Z.ai GLM-4.5-FlashFree
Free AI articles150 of 150
No limit after signing in with Telegram