
Nie oddał mercedesa za prawie 800 tys. zł. W kolejnej wypożyczalni czekali już policjanci
Mężczyzna w rumuńskim paszporcie został zatrzymany w Rzeszowie, gdy próbował wypożyczyć kolejny luksusowy mercedes, za co grozi mu do 10 lat więzienia.
Sprawa zaczęła się w firmie wynajmującej samochody na warszawskiej Białołęce. Mężczyzna w rumuńskim paszporcie wypożyczył luksusowego mercedesa, ale nie zwrócił go w ustalonym terminie. Jego telefon był nieaktywny. Do firmy dotarła wiadomość, że auto i kluczyki zostały mu skradzione.
Przedstawiciel wypożyczalni zawiadomił policję. Sprawą zajęli się śledczy z Białołęki oraz północnoprascy operacyjni z grupy „Skorpion”, specjalizujący się w przestępczości samochodowej. Funkcjonariusze ustalili, że z mercedesa usunięto urządzenia lokalizacyjne.
Zebrane informacje wskazywały również, że obywatel Rumunii jest zamieszany w kradzieże luksusowych aut w Europie i może planować kradzież kolejnego mercedesa, tym razem z wypożyczalni w Rzeszowie.
Akcja w Rzeszowie
Policjanci przygotowali tam akcję. Zatrzymali podejrzanego oraz towarzyszącego mu 27-letniego obywatela Rumunii, gdy obaj pojawili się w wytypowanej firmie. Zatrzymanych przewieziono do warszawskiej komendy.
„Grozi mu do 10 lat więzienia”
Podejrzany o przywłaszczenie mercedesa usłyszał zarzuty, a sąd tymczasowo aresztował go na trzy miesiące.